
Żona więźnia politycznego Mykoły Statkiewicza otrzymała list z mohylewskiego więzienia.
Były kandydat na prezydenta w wyborach w roku 2010 przekazuje w nim pozdrowienia „artylerzystom”, którzy urządzili w dniu jego urodzin fajerwerk, podaje “Salidarnaść“.
Przypomnijmy, że salwa nad mohylewskim więzieniem została oddana przez aktywistów demokratycznych, którzy w ten sposób uczcili 57 urodziny Statkiewicza, tym samym przypominając mu, że o nim pamiętają.
– Uspokaja mnie fakt, że Mykoła nie ma już problemów zdrowotnych. – powiedziała dla „Salidarnaści” Maryna Adamowicz. – Po tym, jak opowiedziałam dziennikarzom o tym, że mój mąż nie dostaje listów, sytuacja się poprawiła. Do tego doszło około setki życzeń urodzinowych. Z tysiąca pocztówek wysłanych w ramach kampanii prowadzonej przez biuro europosła Marka Migalskiego, dotarła zaledwie jedna.