
Matka Andreja Hajdukowa, skazanego za usiłowanie nawiązania współpracy z obcym wywiadem, skomentowała na stronie „Salidarnaść” list, rzekomo pochodzący od jej syna, w którym ten składa CIA propozycję współpracy.
– Gdy przeczytałam ten artykuł z listem, który podobno skreślił mój syn, najpierw poczułam niezwykły gniew i wściekłość, a potem ogarnął mnie śmiech. – powiedziała Wolga Hajdukowa. – Patrząc na tę mieszankę angielskiego z rosyjskim, zrozumiałam, że autorzy tego „listu” nawet nie sprawdzili jakiego obcego języka uczył się mój syn. W szkole i na uczelni uczył się niemieckiego. Angielskiego nie zna wcale.
Matka niedoszłego „szpiega” dziwi się skąd tyle nienawiści w słowach autora artykułu:
– Zupełnie jakby Andrej odbił mu dziewczynę: tyle żółci, kłamstw, brudu, – dziwi się rozmówczyni „Salidarnaści”. – Człowiek czyta i dziwi się: Boże, Andrej nigdy nie napisałby tego tak głupio i nieskładnie. Ewidentnie długo „rodzili” ten tekst…Gdyby to syn napisał ten list, nie wyobrażam sobie, kto z przyjaciół byłby w stanie go przekazać.
Bliscy Hajdukowa wiążą publikację „kompromitującego” artykułu ze zbliżającą się datą wniesienia apelacji do wyroku (jej rozpatrzenie planowane jest na 27 sierpnia w Sądzie Najwyższym). Jednak nie planuje się pozwu o pomówienie przeciwko autorowi artykułu.
– Powinniśmy poradzić sobie z tym, co mamy. Niech Andrej jak najszybciej wraca do domu. A do kontaktów z tym indywiduum nie należy się zniżać – podsumowała Wolga Hajdukowa.
Przypomnijmy, że 1 czerwca aktywista opozycji Andrej Hajdukou został uznany za winnego usiłowania nawiązania kontaktów z wywiadem zagranicznym i skazany na 1,5 roku kolonii karnej. Wyrok wydał Sąd rejonowy w Witebsku, w posiedzeniu zamkniętym.