
Siarhiej Baszarymau mieszka w Mińsku, pracował w agencji nieruchomości, zajmował się wynajmem mieszkań. Skończył Białoruski Instytut Prawoznawstwa. Pasjonuje się sportem. Nigdy nie zajmował się polityką. Został aresztowany i umieszczony w areszcie śledczym KGB w Mińsku za to, że wiosną 2012 roku wynajął mieszkanie obywatelom Szwecji, którzy wzięli udział w tzw. „pluszowym desancie”.
Kronika represji
4 lipca dwójka obywateli Szwecji przekroczyła awionetką litewsko-białoruską granicę i rozrzuciła nad pałacem prezydenckim w Mińsku setki pluszowych misiów. Do zabawek dołączone były hasła wspierające wolność słowa na Białorusi.
Przed swoim kolejnym przyjazdem na Białoruś Szwedzi znowu chcieli wynająć mieszkanie od Baszarymaua, zmienili jednak zdanie, o czym poinformowali go SMSem. O akcji „pluszowego desantu”, zdaniem Szwedów, nic nie wiedział i nie mógł wiedzieć żaden z obywateli Białorusi, w tym i Baszarymau.
Został on zatrzymany w drugiej połowie dnia 6 lipca 2012 roku. Po 10 dniach przedstawiono mu zarzuty pomocy w nielegalnym przekroczeniu granicy Republiki Białorusi. Taką informację przekazała dziewczyna Baszarymaua, Irina Łogojko. 8 sierpnia 2012 roku KGB oficjalnie poinformowało o aresztowaniu i zarzutach wobec Siarhieja Baszarymaua.
17 sierpnia 2012 Siarhiej Baraszymau, wraz z drugim oskarżonym w tej sprawie, Antonem Suriapinem, został uwolniony z aresztu KGB, pod nakazem nie opuszczania kraju. 28 czerwca 2013 roku KGB ogłosiło zamknięcie dochodzenia w sprawie „pluszowego desantu”.