
„Póki co za wcześnie o tym mówić. Planuję, ale możliwe, że jeszcze poczekam z decyzją” – powiedział Siarhiej w rozmowie z korespondentem Naszej Niwy. Póki co, nie jest w stanie określić uniwersytetu, na którym chciałby się uczyć.
„Wcześniej uczyłem się na politechnice. Uczyliśmy się programowania i to mi się podobało. Oznacza to, że komputer jest moim „przyjacielem”. Przydałoby się mieć wyższe wykształcenie. Jak mówią przyjaciele, przyda się w polityce.”
W lutym 2012, Siarhiej Kawalenka został skazany na dwa lata kolonii karnej za uchylanie się od przestrzegania zasad ograniczenia wolności w zakładzie otwartego typu (tzw. „chemia domowa”). „Chemię” natomiast otrzymał za wywieszanie biało czerwono białych flag w Witebsku. Tuż po zatrzymaniu ogłosił on głodówkę protestacyjną, którą kontynuował przez dwa miesiące z niewielkimi przerwami. W czerwcu napisał wniosek o ułaskawienie. Wypuszczono go w końcu września. Więzień ma 9 – letniego syna i 2-letnią córkę.
nn.by