Zmicer Palenka

11 października odbędzie się proces rowerzysty Zmicera Palenki.

“Z pewnością nie należy się spodziewać pełnego uniewinnienia, bo sprawy aktywistów społecznych zawsze są kontrolowane przez władzę – powiedziała stronie palitviazni.info obrończyni praw człowieka Nasta Lojka. – Ale  chcę wierzyć, że teraz, kiedy wyczuwa się pewne ocieplenie w stosunkach między Białorusią a Zachodem, Mińsk nie będzie chciał zaostrzać sytuacji. Będziemy mieć nadzieję, że sąd mimo wszystko zwolni Zmicera…”

15-letni działacz

Zmicer Palenka urodził się 26 maja 1994 roku. Od piętnastego roku życia był działaczem białoruskiego oddziału Partii Narodowo-Bolszewickiej, brał udział w ich akcjach, za co niejednokrotnie był aresztowany na 24 godziny – na przykład, w 2013 roku został zatrzymany podczas instalowania transparentu “Precz z armią niewolników!” na ogrodzeniu Ministerstwa Obrony. W tym czasie Partia Narodowo-Bolszewicka odeszła już od swojej prorządowej pozycji i przeprowadzała akcje społeczne, a nawet wyraziła solidarność z więźniami politycznymi-anarchistami.

“Osobiście znałam Zmicera, jego los był dość skomplikowany – mówi Nasta Lojka. – Mimo młodego wieku, wiele już zdążył zobaczyć w białoruskiej rzeczywistości, wcześnie zaczął angażować się w działalność społeczno-obywatelską. Najpierw dołączył NBP, wielokrotnie był zatrzymywany podczas akcji i karany. Później już samodzielnie angażował się w działalność społeczną i nie był członkiem żadnych organizacji, ale konsekwentnie robił wiele dobrego. Na przykład zbierał karty dla więźniów politycznych lub zajmował się zwracaniem uwagi opinii publicznej na pewne problemy społeczne.”

Jak powiadamia strona anarchistów “Ray”, odejście z NBP nie było łatwe dla Palenki. Wiosną 2014 roku Zmicer (wśród przyjaciół znany jako Dymek) opuścił NBP i dołączył do anarchistów. Wtedy miała miejsce zabawna historia: miejscowy milicjant przez drzwi mieszkania prosił go by “dobrowolnie” poszedł do aresztu na dobę, bo zbliżał się 9 maja, a władze musiały zamknąć wszystkich potencjalnych protestujących na Akrestina. Incydent został nagrany  i miał szeroki rezonans.

Z biegiem czasu, Zmicer stawał się coraz częstszym gościem w tymczasowym areszcie na Akrestina.

Rok w LPP

“Kiedy zaczęły się masowe polowania na aktywistów, wielu z nich oskarżano o nadużywanie alkoholu – kontynuuje Nasta. – Nie powiem, że w tej kwestii Zmicer był święty, ale środki zastosowane wobec niego były bardzo surowe. – Rok spędził w Lecznicy Profilaktyczno-Pracowniczej (LPP)”

W LPP Zmicer Palenka został umieszczony po decyzji sądu w 2014 roku. Przy czym sam proces skierowania go do ośrodka był przeprowadzony napręce i nie do końca zrozumiały. Palenka odwoływał się od decyzji o skierowaniu do  LPP, ale nie doczekał odpowiedzi, bo w tym czasie przebywał w areszcie administracyjnym na Akrystina podczas Mistrzostw Świata w Hokeju. Stamtąd został od razu skierowany do Swietłogorska na “leczenie”. Najpierw Palenko przebywał w LPP w Swietłagorsku, ostatnie trzy miesiące spędził w analogicznej placówce w Dzierżyńsku.

Natychmiast po przyjeździe do LPP kartę Zmicera Palenki oznaczono specjalnym “czerwonym paskiem”. Taki “znak” otrzymują ci, którzy mają skłonność do ucieczek. W stosunku do nich przyjęto zaostrzone reguły i częściej są kontrolowani, nawet nocą.

W Swietłagorskim LPP Zmicer wykonywał niekwalifikowaną pracę: zdzierał izolację z przewodów, metodycznie i monotonnie.

“Gdyby nie przesyłki z domu i własne pieniądze – byłoby całkiem trudno, bo trzeba zdobywać środki higieny osobistej – powiedział młody działacz obrońcom praw człowieka. – Jedzenia również brakowało, zwłaszcza w Swietłagorsku, a jego jakość trudno nawet opisać słowami. Jednocześnie wymaga się od nas, żebyśmy zjedli w ciągu 5-6 minut. Dlatego niektóre produkty trzeba było zdobywać w sklepie. W Swietłagorsku, na przykład 2 razy w tygodniu na terytorium LPP przyjeżdżał objazdowy sklep. A w Dzierżyńsku prowadzono nas do sklepu przez osobne wejście.”

Za drobne naruszenia regulaminu wewnętrznego Zmicera Palenkę wielokrotnie karano. Na przykład za to, że pił herbatę w niewyznaczonym czasie, albo nie zdążył ogolić się rano.

Akcja rowerzystów

Jednak pomimo tych prób, wciąż aktywnie działał.

“Masa Krytyczna” to regularne akcje rowerzystów, którzy próbują bronić swoich praw – opowiada obrończyni  praw człowieka. – uczestnicy bywali rozpędzani przez milicję. 29 kwietnia milicja dość surowo potraktowała uczestników, aresztowano wówczas 6 ludzi. Wśród nich cztery osoby zostały oskarżone o naruszenie przepisów ruchu drogowego i nieposłuszeństwo w stosunku do poleceń milicji. Później, w stosunku do dwóch zatrzymanych wszczęto postępowanie na podstawie artykułu 364 kodeksu karnego RB.- “Przemoc lub groźba w stosunku do pracowników milicji” – Zmicer Palenka jakoby podarł kurtkę jednemu z przedstawicieli drogówki. Jednego z podejrzanych – Stasia Konowałowa, zwolniono pod zakazem opuszczania miejsca pobytu, później jego sprawa została zamknięta. A Zmicer został skierowany do aresztu, gdzie wciąż oczekuje na proces. “

Wiemy, że Zmicer nie przyznaje się do winy. Według milicji Palenka zaatakował jednego z ich pracowników i podarł mu mundur. Jednak ojciec aktywisty twierdzi, że jego syn stanął w obronie kolegi, w stosunku do którego funkcjonariusz milicji użył siły fizycznej.

“Nasi obserwatorzy zaświadczali o pokojowym charakterze akcji, którą przeprowadzali rowerzyści – dodaje Nasta. – Nie dochodziło do aktów przemocy i nie stwarzano żadnych przeszkód dla innych. Wręcz przeciwnie – niestosownie zachowywali się funkcjonariusze milicji. Sam fakt rozpędzenia uczestników akcji, ich zatrzymania i prześladowania został przez obrońców praw człowieka uznany za środek nieproporcjonalny. W odniesieniu do epizodu dot. przemocy w stosunku do milicjanta, której rzekomo dopuścił się Zmicer Palenka, to na podstawie tego, co możemy zobaczyć na filmie, bardzo trudno to ocenić. Według zatrzymanych, funkcjonariusze milicji zachowywali się niestosownie i nikt nie zauważył, żeby Zmicer porwał któremuś z nich kurtkę. Ale niuanse poznamy dopiero w sądzie. Jak dotąd nie dopatrzyliśmy się żadnych agresywnych działań ze strony Palenki, które mogłyby odnosić się do tego, że ten człowiek już od pół roku znajduje się w areszcie, a według tego artykułu grozi mu do 6 lat pozbawienia wolności”.

Według rozmówcy, w przeddzień procesu przeciwko Zmicerowi wysunięto jeszcze jedno oskarżenie – na podstawie artykułu o rozpowszechnianiu pornografii z wykorzystaniem portali społecznościowych.

“Po zatrzymaniu chłopakowi skonfiskowano jego sprzęt komputerowy, a na jego profilu na “VKontakte” znaleziono film, który został tam zamieszczony trzy lata temu. Jednak wcześniej nikt nie zgłaszał w tej sprawie pretensji. Jednym słowem, tutaj też mamy do czynienia z “mroczną” historią, która powinna wyjaśnić się w sądzie.”

Другие политические заключённые