Aliniewicz: Na wolności jest tak samo, tylko reżim jest łagodniejszy

Więzień polityczny Igor Aliniewicz  wysłał list do swojego byłego kolegi z celi z “amerykanki”, Siarhieja Marcalau.

“Z Igorem siedzieliśmy w jednej celi “amerykanki: dosyć długo. A propos, niedaleko terrorystów” – powiedział Marcelau. 

“Porównując moją sytuację dzisiaj z rokiem 2010, wszystko u mnie w porządku. (…) jest to, czego tak brakowało “na wolności” – czas. Piszę w cudzysłowiu,dlatego, że masz całkowitą rację – to to samo, tylko reżim jest łagodniejszy. Przez ten rok, jeszcze półświadomie na coś czekałem, a teraz jest mi łatwiej, gdy wiem, że nie ma na co czekać. zacząłem żyć tak, jakbym żył tak od zawsze. Ciągnąć do jakichś Rubikonów i przekonywać się, że już “po tym zajmę się tym całkowicie”, nie ma sensu. Jest tu i teraz.  (…..)

Co było minęło, jednak, oczywiście,  gdy w gazetach piszą coś o “amerykance”, automatycznie czytam wszystko, co znajdę. Na pewno, trudno się będzie tego pozbyć. (…)

Mam cudowną mamę, mobilizował wszystkich tak, że czasem ktoś jeszcze podchodzi do mnie, by przekazać dla niej wyrazy szacunku. A twój szef (chodzi o Mykołę Statkieiwicza) jest niesamowity, jest jak skała. Jak się okazuje, najbardziej wartościowi ludzie nie są zbyt zayważalniw świecie wielkich informacji” – pisze Aliniewicz.

 

belaruspartisan.org

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые