Maryna Adamowicz: Prawa więźniów do korespondencji są łamane

Maryna Adamowicz otrzymała odpowiedź na swoją skargę złożoną do mohylewskiego naczelnika Departamentu Służb Penitencjarnych. Listy Mykoły Statkiewicza poddawane są cenzurze przez ponad trzy dni, co jest niezgodne z prawem. Jednak w departamencie mają inne zdanie, zauważa żona więźnia politycznego.

Maryna Adamowicz:

-Załączyłam plik kopert. Mykoła zawsze oddając list do kontroli zaznacza datę kontroli, a daty na stemplach pocztowych są inne o 5-7 dni, a czasami o 10. Nie mam pojęcia, co oni robią z tymi listami. Wysłałam skargę do Departamentu i do prokuratury, otrzymałam całkowicie sztampowe odpowiedzi, że mój mąż, jak się okazuje, nie jest aresztantem, a więźniem skazanym prawomocnym wyrokiem sądu, stąd wymogi prawne w jego sytuacji nie obowiązują. Tyle.

Według Maryny Adamowicz, stanowi to rażące naruszenie praw więźniów do korespondencji. Zamierza ona zaskarżyć działania mohylewskich służb penitencjarnych.

Były kandydat na prezydenta Białorusi Mykoła Statkiewicz został skazany na 6 lat pozbawienia wolności w mohylewskim zakładzie karnym.

racyja.com

Другие политические заключённые