Czy Łukaszenka kiedykolwiek usłyszy głos ONZ?

Raport specjalnego przedstawiciela ONZ dotyczący sytuacji praw człowieka na Białorusi został przedstawiony 4 czerwca na 23-ej sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie. W sesji ma wziąć udział zastępca przewodniczącego Centrum Praw Człowieka «Wiasna» Walentyn Stefanowicz. W trakcie przygotowania raportu, przedstawiciel ONZ Miklos Haraszti nie miał możliwości odwiedzić Białorusi ze względu na odmowę mandatu ze strony władz tego państwa. Odmowa współpracy doprowadziła do tego, że sytuację dotyczącą praw człowieka na Białorusi trzeba było zgłębiać za granicą, na podstawie podsumowań i wniosków ze spotkań z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego Białorusi.

Nie dziwi zatem fakt, że wnioski wygłoszone z trybuny ONZ wywołały diametralnie różne reakcje u obrońców praw człowieka i oficjalnych przedstawicieli Mińska, oraz przedstawicieli różnych państw członkowskich. Jaką rolę w dalszych losach kraju może odegrać ten dokument? Spytaliśmy o to członka Centrum Praw Człowieka “Wiasna”, prawnika, Uladzimira Łabkowicza.

“Raport Miklosa Haraszti jest dla kraju bardzo ważny, ponieważ pozwala pokazać prawdziwy stan rzeczy na najwyższym szczeblu, w ramach struktur ONZ, – oświadczył Uladzimir Łabkowicz. – Białoruś, to kraj, gdzie prawa człowieka są rażąco naruszane, o czym świat dowiaduje się po raz kolejny”. Istotne jest również, że w Genewie przedstawiono nie tylko fakty, charakteryzujące negatywnie sytuację praw człowieka, ale również szereg zaleceń pod adresem władz, których realizacja pozwoliłaby tę sytuację poprawić.

Czy jest nadzieja na to, że Mińsk wyjdzie temu naprzeciw i spełni choć jedno zalecenie Rady dotyczące respektowania praw człowieka (w istocie sprawa dotyczy zobowiązań Białorusi jako członka ONZ)? Oraz, czy możliwe są negocjacje dotyczące respektowania praw człowieka na Białorusi z władzami kraju, zaproponowane przez niektóre państwa członkowskie w ramach omawiania raportu?

“Odnoszę się krytycznie do zdania, jakoby władze białoruskie mogły pójść w kierunku jakichkolwiek negocjacji, uznając tym samym pełnomocnictwa przedstawiciela ONZ, którego nawet nie zaproszono do kraju. Póki co, wszystkie działania władz nie wskazują na wolę współpracy”, – zauważył Uladzimir Łabkowicz. Jako jeden z przykładów, prawnik przytoczył kategoryczną odmowę ze strony oficjalnych struktur wysłuchania wniosków grupy roboczej Rady ds Bezprawnych Aresztowań ONZ. Stąd, “negocjacje powinny przede wszystkim włączać przedstawicieli organizacji pozarządowych, obrońców praw człowieka, ekspertów, w czym reżim w oczywisty sposób nie jest zainteresowany”.

Obrońca praw człowieka zwrócił również uwagę na fakt, że sprzeciw wobec wniosków raportu przedstawiciela ONZ został wniesiony jedynie przez Rosję, Wenezuelę, Syrię i inne państwa, w których prawa człowieka są łamane. Wsparcie dla białoruskich władz ze strony krajów niedemokratycznych jest całkiem oczywiste, podkreślił U. Łabkowicz: “Żaden z tych krajów nie pragnie, by podobna procedura na szczeblu ONZ została prowadzona u nich. Stąd dyktatorzy chronią się wzajemnie”.

palitviazni.info

Wywiad z członkiem zespołu oceniającego raport dotyczący Białorusi w ONZ, Walentynem Stefanowiczem już wkrótce na naszej stronie.

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые