Autuchowicz siedzi w szarej, wilgotnej celi w piwnicy więzienia

“Pod koniec września otrzymałam list od męża. Ma bojowe nastawienie. Przygotowuję go do tego, że pewnie będzie musiał siedzieć do końca” – powiedziała w wywiadzie dla portalu charter97.org Jeliena Autuchowicz, żona więźnia politycznego, Mykoły Autuchowicza.

Jeliena Autuchowicz twierdzi, że jej mąż w więzieniu w ogóle nie rozmawia. “Napisał, że mówi maksymalnie 15 minut na dobę. Nie wyjaśniał jednak dlaczego”.

Więzień polityczny przetrzymywany jest w szarej celi, która znajduje się w piwnicy. “Przetrzymywany jest w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Tylko 2 razy do roku przysługuje mu krótkie widzenie: 2 godziny, przez szybę. Raz dziennie – godzinny spacer. Tylko raz w roku mogę przesłać mu 30-kilogramową paczkę. Więzienie, w którym siedzi mój mąż jest stare. Cela znajduje się w piwnicy. Ściany są zawsze wilgotne. Zimno jest tam nawet latem, nie mówiąc nawet o zimie.”

Jeliena Autuchowicz powiedziała, że administracja kolonii nie przekazuje mu również rzeczy. “Z przesyłkami pojawiają się problemy. Chciałam mu przekazać środek na karaluchy. Ale nie przyjęli go. W więzieniu tak tez mi powiedziano – gdyby nie nazwisko Autuchowicz, przekazano by. A tak wszyscy się boją”.

Znajomi udzielają wsparcia rodzinie Autuchowicza, podkreśliła żona więźnia politycznego. “Prawie każdego dnia pytają mnie, jak tam Mykoła, czy wkrótce wyjdzie. Wszyscy, którzy go znają zawsze dobrze się o nim wypowiadają”.

charter97.org

Другие политические заключённые