Pałażanka “Nie widziałam Daszkiewicza od półtorej roku”

Lider “Młodego Frontu” Dzmitrij Daszkiewicz  19  września został przeniesiony do kolonii w Mozyrze. Tam już 21 września trafił do karceru, a na znak ogłosił protest głodowy. “Listów od niego nie dostaję, w kolonii żadnych informacji o ni nie przekazują. Zamierzamy z adwokatem  pojechać do kolonii 5 października”.   – powiedziała narzeczona Daszkiewicza, Nasta Pałażanka w  wywiadzie dla “Radio Swaboda.

Nasta mówi, że nie dadzą jej się spotkać z Dzmitrijem – administracje kolonii, w których przetrzymywany był Daszkiewicz, nie uznają jej za krewną więźnia i na tej podstawie odmawiają widzeń. Ostatni raz Pałażanka widziała Daszkiewicza w ubiegłym roku w kwietniu, na pogrzebie jego matki. O stanie zdrowia opozycjonisty Pałażanka nie ma żadnych informacji, ale domyśla się, że nie jest najlepsze:

“Co może być normalne? człowiek siedzi w więzieniu, w ciemności, w chłodnej celi. Nawet nie wyobrażam sobie, jakie tam może być zdrowie. W ciągu roku nie mogłam go zobaczyć ani razu. Ale myślę, że niczego dobrego nie można się spodziewać.”

Administracja kolonii w Mozyrze odmawia kontaktów z dziennikarzami w sprawie Dzmitrija Daszkiewicza.

Human Rights Watch wzywa białoruskie władze do zaprzestania brutalnego traktowania Dzmitrija Daszkiewicza.

„Białoruskie władze powinny natychmiast zaprzestać wszelkiego nękania i zastraszania więźniów politycznych Alesia Bialackiego i Dzmitrija  Daszkiewicza” – podkreśliła HRW.

„Niewłaściwe traktowanie więźniów jest zabronione w każdych warunkach – podkreśliła Julia Gorbunowa z HRW. – Te najnowsze przypadki nękania pokazują, że władze białoruskie zamierzają prześladować swoich krytyków nawet po wtrąceniu ich do więzienia”.

svaboda.org

Другие политические заключённые