Co się kryje za „sprawą patriotów”?

Obrońcy praw człowieka dysponują obecnie wiedzą o 21 zatrzymanych figurantach sprawy dotyczącej „przygotowywania masowych zamieszek”, wszczętej na podstawie ust. 3 art. 293 kodeksu karnego. Osiemnastu z nich przedstawiono akt oskarżenia. Sprawa ta nazywana jest również „sprawą patriotów”.

Mam wrażenie, że cała ta sprawa stanowi część jakiejś większej prowokacji, do której, dzięki Bogu, nie doszło”– powiedział portalowi palitviazni.info były więzień polityczny i jeden z liderów opozycji Mikałaj Statkiewicz.

Przypominamy, że ust. 3 art. 293 KK „masowe zamieszki” brzmi następująco: „Szkolenie lub inne przygotowywanie osób do udziału w masowych zamieszkach, któremu towarzyszy podjęcie czynności, wymienionych w ust. 1 niniejszego artykułu, a także finansowanie lub inne wsparcie materialne tego typu działalności”.

Na mocy tego artykułu figurantom sprawy grozi zatrzymanie na okres do sześciu miesięcy lub pozbawienie wolności na okres do trzech lat.

W roku 2010 w więzieniu KGB pokazywano mi zdjęcia broni, którą rzekomo znaleziono w biurze w moim biurku, – napisał na swoim profilu w portalu społecznościowym były kandydat na na prezydenta Uładzimir Niakliajeu. Kilka granatów, dwa pistolety… poprosiłem prowadzącego śledztwo, by przyniósł na przesłuchanie jeden z pistoletów. Nie przyniósł… Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że KGB ciągle lepi „sprawę bojowników”, członków nieistniejącego „Białego Legionu”, u których rzekomo także znaleziono jakąś broń. I obawiam się, że po rozmowie z Putinem, w której Łukaszenka oświadczył, że „nie dadzą nam spokojnie żyć”, sprawę ulepią. Posadzą niewinnych ludzi, choć dowody w tej „sprawie”mają takie, jak niegdyś mój śledczy”.

– Uważam, że w tej sprawie władze niczego nie mają – dodaje Mikałaj Statkiewicz. – Ją można jedynie sfingować. Na przykład, w BT pokazali Siarhieja Kuncewicza, który jest w tej sprawie oskarżony, oraz samochód, w którym znaleźli butelki z jakąś cieczą. Jednak istnieje wideo, które nagrał nieznany mi człowiek. Na nagraniu tym te same „koktajle” wynoszone są najpierw z milicyjnego autobusu. Dlatego wszystkie te informacje przekazaliśmy delegacji UE, Europarlamentu, jak również wszystkim europejskim partiom socjaldemokratycznym i międzynarodowemu zrzeszeniu – Socjalistycznej Międzynarodówce. Wspólnota międzynarodowa powinna wiedzieć, do jakich metod zniżają się białoruskie władze. W ogóle, mam wrażenie, że cała ta sprawa stanowi część jakiejś większej prowokacji, do której, dzięki Bogu, nie doszło.

Jak według pana będzie się rozwijać ta sprawa?

– Sądzę, że jeżeli ludzie trochę zapomną o tych filmach i o tej histerii, kiedy władza również zdecyduje się uspokoić, to figurantów sprawy też zaczną po cichu wypuszczać.

– Jakie są na Zachodzie reakcje na to wszystko? Czy zostało przyjęte w tej sprawie jakieś stanowisko, czy na razie zdecydowano się nie psuć stosunków z oficjalnym Mińskiem?

Zachodni urzędnicy bardzo żałują swoich starań nad nawiązaniem dialogu z Mińskiem, dlatego ci, którzy te mosty budowali, powinni teraz się z tym pogodzić, choć wielu z nich wyraża szczere oburzenie. Jeżeli 1 maja, w dniu, w którym planujemy kolejną akcję, władze pozwolą sobie na coś podobnego, jak 25 marca to polityka Zachodu wobec Białorusi może się momentalnie zmienić. Ale przynajmniej w takiej sytuacji ani nasze dzieci ani wnuki nie będą musiały spłacać zachodnich kredytów – bo władze białoruskie po prostu ich nie dostaną.

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые