Siarhiej Kawalenka aresztowany na 10 dni

Przed rozpoczęciem procesu Witebski aktywista Siarhiej Kawalenka, spędził w więzieniu już trzy dni na głodówce. Na rozprawę sądową przywieziono go zakutego w kajdankach – co szczególnie oburzyło krewnych oraz działaczy praw człowieka.
Zgodnie z pierwszym policyjnym protokołem Siarhiej Kawalenka był zatrzymany za zakłócenie porządku publicznego. Rzekomo, niedaleko od własnego domu przyłapano go na oddawaniu potrzeby. W drugim dokumencie personel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych rejonu Pierwomajskiego udowadniał, jakoby Kawalenko odmówił pojechania na posterunek w celu wyjaśnienia przyczyn jego zatrzymania

Aktywista zwrócił się z prośbą o czas na skontaktowanie się z mińskim adwokatem, ale sędzia Pierwomajskiego rejonu – Andrey Preys nie zatwierdził jego wniosku, ponadto ogłosił że Kawalenka miał odpowiednią ilość czasu na wynajem obrońcy, mimo że on przez cały ten czas przebywał w zakładzie karnym. Więzień zapewnił jednak, że nie dano mu takiej możliwości – już pierwszego dnia zabroniono mu komunikacji z żoną, w sprawie skontaktowania się z adwokatem, natomiast drugiego powiadomiono go o zepsutym telefonie, co uniemożliwiło rozmowy poza zakładem.

Siarhiej Kawalenka zwrócił się także z prośbą, by podczas rozprawy, na sali był obecny tłumacz. Jego podanie zostało rozpatrzone pozytywnie, ale wizyta pedagoga socjalnego ze szkoły nr 12 – Olega Vlasova, wykazała niedostateczną znajomość języka białoruskiego. Działacz porzucił swój wniosek o przyznanie mu tłumacza – jednak jego prośbę tym razem odrzucono. Kawalenko nie był zadowolony z obecności sędziego – Andrey Preys nie zgodził się także na to.

Po komentarzach do kopii z miejsca spotkania wydalono z sali Siarhieja Kawalenki jego matkę, a następnie żonę – Elenę Kawalenka. Sąd wziął pod uwagę zeznania świadków – policjantów, którzy powiedzieli, że działacz zakłócił porządek publiczny, a następnie odmówił wykonania rzeczy żądanych przez policjantów – co prawda, zaznaczyli jednak, że Kawalenko zachowywał się odpowiednio i nie naruszył dyscypliny czasowego przetrzymania. Tym bardziej niezrozumiałe jest to, że działacz do sądu został przywieziony w kajdankach.

Zgodnie z decyzją Siarhiej Kawalenka został skazany na 10 dni więzienia – trzy dni za rzekome zakłócanie porządku, a dodatkowe siedem za domniemane nieposłuszeństwo wobec policji. Sąd wydał wyrok na Siarhieja Kawalenka, mimo że jego żonie odmówiono wydanie orzeczenia, chociaż prosiła o to, by przekazać dokumenty do prawnika, który miał się zająć odwołaniem od wyroku.

Termin aresztowania Siarhieja Kawalenki liczy się od momentu zatrzymania – 24 grudnia i ma się zakończyć 3 stycznia. Według działacza, który zaprzecza faktowi chuligaństwa i nieposłuszeństwa. Jedynym wyjaśnieniem tego wydarzenia zostało to, że w dniu 24 grudnia w Witebsku została wywieszona przez niego biało – czerwono – biała flaga. Wcześniej Siarhiej Kawalenko został kilkakrotnie aresztowany i nawet pozbawiono go wolności za podobne czynności. Szczególnie pamiętne w Witebsku stało się wydarzenie, kiedy działacz wywiesił flagę na choince na początku 2010 r.

W tym roku szef policji Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA w Witebsku Igor Skarinovich powiedział, że regionalne centrum ma podjąć specjalne środki do ochrony choinek – ustalono że w jej okolicy powstanie całodobowa ochrona. Ponadto od 24 grudnia do 8 stycznia, ma nastąpić wzmocnienie ochrony policji, które tłumaczone jest mocniejszym zapotrzebowaniem na ich usługi – szczególnie policja powinna być czujna podczas w trakcie imprez masowych, na które zabronione jest wnoszenie oraz posiadanie broni, materiałów pirotechnicznych, alkoholu, innych napojów oraz zakazanych symbolika.

Другие политические заключённые