Bialoruski więzień polityczny Mikoła Dziadok trafił do szpitala

1 grudnia Mikołę Dziadoka przeniesiono do szpitala więziennego w kolonii karnej w Żodzinie. O przeniesieniu poinformowała media małżonka Mikoły, Waleria Chotina, powołując się na słowa adwokata, który odwiedził więźnia w kolonii.

Do szpitala Mikała trafił z powodu bólów żołądka, na które skarżył się od trzech lat. Dotychczasowe leczenie było nieskuteczne dlatego w mohylewskim więzieniu zadecydowano, by skierować go na obserwację i leczenie szpitalne. Mąż opowiadał, że z Mohylewa do Żodziny przewożono go etapami, co zajęło prawie pół dnia i było trudne do wytrzymania. Teraz znajduje się w szpitalu. Leczenie wygląda następująco: podają mu tabletki i nawet prowadzą na zabiegi, ale w kajdankach, bo w więziennych aktach napisano, że jest „skłonny do ucieczki”. Odnośnie reszty mówi, że jest w porządku – powiedziała Waleria Chotina.

Przypomnijmy, Mikoła Dziadok, a także współoskarżeni Ihor Aliniewicz, Alaksander Franckiewicz i Maksim Wietkin zostali skazani przez sąd rejonu Zawodzkiego w Mińsku 27 maja 2011 roku. Uznano ich za winnych przestępstw z art. 339 pkt. 2 białoruskiego kodeksu karnego (czyn o charakterze chuligańskim) i art. 218 pkt. 2 i 3 (umyślne zniszczenie lub uszkodzenie mienia). Obwiniano ich o szereg napaści na budynki i podpalenia, między innymi o przeprowadzenie nielegalnej antywojennej akcji obok budynku Ministerstwa Obrony w 2009 roku, obrzucanie butelkami z łatwopalną cieczą terytorium Ambasady Rosji w Mińsku i budynku więzienia przy ulicy Okrestina w 2010 roku.

Obrońcy praw człowieka uważają wyrok dla Mikoły Dziadoka i innych skazanych w tej sprawie wyrokiem motywowanym politycznie i określają Mikołe mianem więźnia politycznego.

Другие политические заключённые