Administracja więzienia w Mohylewie uważa niszczenie listów za działanie zgodne z prawem

Miejski aktywista Leonid Gorewoj otrzymał od naczelnika więzienia A.W. Dimitrowa odpowiedź na swoje zażalenie. Żądał on wyjaśnień, dlaczego jego list nie doszedł do więźnia politycznego Mikoły Statkiewicza.

W odpowiedzi z więzienia napisano: „nie stwierdzono błędu pracowników więzienia w dostarczeniu wysłanego przez Pana listu.” To wszystko… Nie stosują środków do pełnego, obiektywnego, wszechstronnego i bieżącego rozpatrzenia skarg, nie wydadzą rozsądnej decyzji. Ale czemu się dziwić? Skargę rozpatrywali ludzie na których działanie się skarżyłem.

Do kogo teraz pisać? Do departamentu wykonywania kar MSW w Mińsku, czy do prokuratury w Mohylewie? Czy do kontroli państwowej?” – twierdzi Leonid Gorewoj, członek BSDP (Gramada) i aktywista ruchu „Za Wolność”.

Koresponduje on ze wszystkimi więźniami politycznymi, lecz w odpowiedzi na jeden ze swoich ostatnich listów otrzymał od Mikoły Statkiewicza wiadomość że jego list nie przeszedł cenzury. Na kartce od Statkiewicza było napisane: „Dostałem pustą kopertę z Pańskiego listu, z notką cenzury. To znaczy że list był niezły :) Dzięki za pomoc. Wszystkiego dobrego i powodzenia!”

Leonid Gorewoj uważa, że to bezpodstawne ograniczanie prawa do korespondencji uwięzionego Mikoły Statkiewicza. Odpowiedź na swoją skargę na nieprawomocne działanie zarządu mohylewskiego więzienia nr 4 uznaje za odmowę dialogu i zamierza składać skargi do wyżej stojących struktur.

spring96.org

 

 

 

Другие политические заключённые