Milicja odmówiła Wasylowi Parfiankouowi przeniesienia do więziennej jednostki szpitalnej (LTP) w Dzierżyńsku

Dowiedzieliśmy się o tym 21 listopada, kiedy grupa aktywistów społecznych odwiedziła byłego więźnia politycznego Wasyla Parfiankoua w  więziennej jednostce szpitalnej (LTP) w Swietłahorsku.

„W dokumencie, który Wasyl otrzymał z Departamentu Służb Penitencjarnych MSW nie ma informacji dlaczego Wasylowi  nie pozwolono przenieść się ze Swietłahorska do Dzierżyńska, ” – powiedziała w rozmowie z korespondentem „Svabody” reżyser Olga Nikołajczyk. Według niej, ojciec więźnia politycznego, Piotr Parafiankou zwracał się do milicji z prośbą o przeniesienie syna do Dzierżyńska, bliżej Mińska, jednak do tej pory nie otrzymał odpowiedzi. „Najprawdopodobniej będzie odmowna odpowiedź”- uważa Olga Nikołajczyk.

Według jej informacji, Wasyl Parfiankou chciał przeniesienia bliżej Mińska, aby rodzina i przyjaciele mogli go częściej odwiedzać. Jedną z przyczyn jest to, że dziewczyna z którą przyjaźni się Wasyl Parafiankou, zaszła w ciążę. Chcieli założyć rodzinę i pobyt Wasyla Parfiankou w Dzierżyńsku byłby dla nich bardziej wygodny.

Jakie są nowe informacje odnośnie warunków w LTP w Swietłahorsku po odwiedzeniu tego miejsca przez aktywistów?

„Na spotkanie Wasyl Parfiankou przyszedł z pracy, ręce miał obite. Okazuje się, że otrzymali ogromne zamówienie z Rosji na wykonanie specjalnych cewek do przewodów elektrycznych. Wasyl zbija deski dla tych cewek, więc często rani sobie ręce, jednak jest zadowolony. Powiedziano im, że mogą na tym nieźle zarobić. Wcześniej dostawali mizerne pensje. Na przykład w ciągu ostatniego miesiąca Wasylowi  naliczono 18 przepracowanych dni, w ciągu których zarobił 160 tysięcy rubli, a dostał tylko 40 tysięcy, nie gotówką, a na kartę za  którą” można coś kupić  w ” zaopatrzeniu. Jedzenia jest tam bardzo mało i ciągle go brakuje, o warzywach i owocach nie ma mowy”, – mówi Olga Nikołajczyk.

Według Wasyla Parfiankoua, swietłahorska  więzienna jednostka lecznicza (LTP) mieści się w dawnej żeńskiej kolonii, panuje tam „specjalna mieszanka, ogólnego i  wojskowego reżimu.” W małym pomieszczeniu, w którym mieszka Wasyl Parfiankou , przebywa aż 40 osób, śpią na łóżkach w dwóch kondygnacjach. „Panuje duży ścisk” – mówi Wasyl. Były więzień polityczny cierpi w szczególności  z powodu braku obiektywnych informacji: większość niezależnych gazet, które miał otrzymywać i tak nie otrzymuje. Pocztą otrzymuje tylko gazetę „Wolne nowości plus”. Z telefonu komórkowego, który kupili mu działacze, zabraniają mu korzystać. „Tak ma tylko Wasyl; inni mogą dzwonić, jak dostaną smsa od krewnych lub przyjaciół” – zauważa Olga Nikołajczyk.

Aktywistka była bardzo zaskoczona tym, że Parfiankou nie wiedział nawet o tym, że 28 listopada będzie miał rozprawę sądową w Mińsku: za naruszenie zasad nadzoru profilaktycznego. „Nie jest wykluczone, że ten termin zostanie odroczony, a sytuacja Wasyla zmieni się, ale na gorsze” – uważa Olga Nikołajczyk.  Jednocześnie podkreśla, że Wasyl jest w dobrym nastroju, dziękował ludziom za wsparcie i solidarność z nim.

Według Wasyla Parfiankoua  w LTP w którym obecnie przebywa, nie dostaje żadnych leków na alkoholizm, nawet „naparu rumiankowego”, który dawali w trakcie kwarantanny. „Terapia zajęciowa jest główną metodą leczniczą w białoruskim LTP” – mówi Olga Nikołajczyk.

svaboda.org

Другие политические заключённые