Sannikau: Europa stworzyła Łukaszenkę, Łukaszenka stworzył putinowską Rosję

Były kandydat na prezydenta, lider „Europejskiej Białorusi”, Andrej Sannikau wystąpił na łamach portalu „EUobserver” z artykułem „Porwanie Europy”.

W artykule Sannikau pisze, że obecnie USA  nie angażuje się w promowanie demokracji w Europie. Według polityka, Europa powraca do polityki realnej XX wieku w czasach funkcjonowania dwóch przeciwstawnych systemów, dwóch różnych ideologii. To jest polityka, oparta na błędzie, która jest szkodliwą drogą dla UE.

Zdaniem Andrieja Sannikaua, demokracja europejska staje się coraz częściej produktem do czysto wewnętrznego użytku. Widać to na przykładzie Unii Europejskiej w której  politycy, dziennikarze, urzędnicy i zwykli obywatele mają od tego swoje preferencje, ale to skrzypienie zatrzymuje się na granicach Unii Europejskiej. Zasady demokratyczne panują wewnątrz UE: niezależne sądy bronią praw człowieka przed zagrożeniami ze strony innych osób, a także organów władzy. Poza granicami UE można łatwo zapomnieć o zasadach i mieć do czynienia z dyktatorami.

Polityka, którą Vaclav Havel opisał jako „złowieszcze doświadczenie pojednania z dyktatorem”, teraz nazywa się „polityką zaangażowania”. To jest właśnie to, co UE oferuje Łukaszence, człowiekowi, którego reżim ponosi odpowiedzialność za zaginięcia i morderstwa przywódców opozycji, dziennikarzy, za łamanie praw człowieka, a także za niszczenie kultury narodowej, historii i języka.

Zdaniem Sannikaua, porwanie Europy rozpoczęło się od Łukaszenki. Podstawy ostatniej dyktatury Europy na Białorusi zostały określone właśnie w latach 90’, gdy Europa przeżywała najlepszy okres wielkich oczekiwań, a także rozszerzenie wspólnych wartości. Tymczasem Łukaszenka przeprowadził udany zamach stanu (ukryty pod referendum) i wziął pełną władzę w swoje ręce w 1996 roku.

Unia Europejska odpowiedziała zawieszeniem stosunków z reżimem, mając nadzieję, że następne wybory będą uczciwe. Popularni liderzy opozycji, którzy cieszyli się szerokim poparciem zginęli w 1999 roku: Giennadij Karpienko, Jurij Zacharenko, Wiktor Gonczar.

Każdy z nich mógłby wygrać wybory przeciwko dyktatorowi. UE nie zareagowała na to. Rada Europy, przeprowadziła dochodzenie odnośnie tych zabójstw dopiero po latach. W tym samym czasie, dyktator konsekwentnie i systematycznie budował twardy system totalitarny.

Wszystkie reżimy krajów byłego ZSRR, w szczególności Rosja, starannie badały podejścia i metody sprawdzone na dyktaturze na Białorusi. Oni nie tylko badali, ale wdrażali „najlepsze praktyki dyktatury” dla własnego użytku.

Praktyka Łukaszenki obecnie realizowana jest w Rosji. Ponadto, Rosja obserwuje, jak szybko Białoruś może załatać swoje stosunki z Unią Europejską po kolejnym „splunięciu” w kierunku Europy.

Można powiedzieć, że Europa stworzyła Łukaszenkę, a Łukaszenka stworzył putinowską Rosję.

Zjednoczona Europa przy aktywnym udziale USA mogłaby być gwarantem odbudowy, wzmocnienia i rozwoju wartości demokratycznych, zasad i norm w poradzieckim regionie. Jest to konieczne dla utrzymania partnerstwa transatlantyckiego, dla narodów byłego Związku Radzieckiego  i dla samej Europy. Jednak tak się nie dzieje.

Żadna „Realpolitik”, żadna ilość „zaangażowania” i prób poprawienia stosunków z dyktatorami nie stworzy bezpiecznych sąsiadów dla Europy. Dialog i współdziałanie z reżimami zalegalizuje je i wpuści do UE, gdzie następuje korozja wartości. Należy pamiętać,  że obecnie na świecie jest mniej wolnych krajów, niż pięć lat temu.

Tylko bezpośrednia, szczera, bezkompromisowa ocena działań dyktatury w odpowiedzi na łamanie praw człowieka ze strony represyjnych i dyktatorskich reżimów, szerokie wsparcie dla ruchów demokratycznych powinny pomóc Europie chronić swoje wartości i uniknąć nowych konfliktów i prawdziwego „zderzenia cywilizacji”.

Cały artykuł czytaj TUTAJ.

svaboda.org

- у навінах

 

Другие политические заключённые