Wital Rymaszeuski: Ten reżim rozumie tylko pozycję siły

Co zrobić, aby  białoruscy więźniowie polityczni jak najszybciej wyszli na wolność? I w ogóle: co robić? Gdzie są moralne punkty odniesienia? Na te tematy stale dyskutują politycy, dziennikarze, obrońcy praw człowieka. Poprosiliśmy o wypowiedź jednego z kandydatów na prezydenta w wyborach 2010 roku, następnie przetrzymywanego w areszcie śledczym KGB, Witala Rymaszeuskiego.

– Spędził Pan kilka miesięcy w tak zwanej “amerykance”. Co może Pan powiedzieć na temat warunków przetrzymywania więźniów politycznych, o presji wywieranej na nich? Jak Pan skomentuje sytuację innych więźniów politycznych, to co się z nimi dzieje w więzieniu?

– Sytuacja więźniów jest tragiczna, pogróżki, presja na ich rodziny, krewnych, bliskich… Przecież to są niewinni ludzie, którzy nie uczestniczą w działalności politycznej. Grożą dzieciom (istnieją przypadki aktów przemocy wobec dzieci więźniów politycznych, dzieci polityków). Oznacza to, że reżim dziś jest zbrodniczy, amoralny i całkowicie przekroczył granice. Ci ludzie charakteryzują się mentalnością przestępców, którzy nie znają granic. Nawet świat przestępczy ma zasady, które nie pozwalają na stosowanie przemocy wobec dzieci swoich wrogów – wśród ludzi reżimu jest odwrotnie.

Chcę powiedzieć, że ludzie, którzy przebywają obecnie w więzieniach (o tym świadczy przykład Autuchowicza) – to osoby, które faktycznie znajdują się na krawędzi zagłady. Bez odgórnego rozkazu w białoruskich więzieniach nic się nie dzieje. Szczególnie jest to widoczne w przypadku więźniów politycznych. W stosunku do zwykłych więźniów również stosuje się przemoc, nie przestrzega zasad, jednakże w przypadku więźniów politycznych, to wszystko odbywa się z rozkazu „z góry”. Za wszystkie te brutalne działania, nawet przypadkowe, odpowiada obecny reżim i osobiście prezydent Aleksander Łukaszenka.

– Jakie Pana zdaniem działania powinno podjąć białoruskie społeczeństwo i społeczność międzynarodowa, aby jak najszybciej więźniowie polityczni odzyskali wolność?

– Reżim rozumie tylko pozycję siły. To ich mentalność – to mentalność bandytów. Należy połączyć siły polityczne wewnątrz Białorusi z presją ze strony społeczności międzynarodowej i nalegać na uwolnienie więźniów. Jestem zdania, że należy użyć wszelkich możliwych sposobów, wyłączając oczywiście siłę. Należy wszystko przeprowadzić w sposób cywilizowany.

Nie powinniśmy używać metod, które wykorzystuje obecny reżim przeciwko nam, ale jednak tylko presja może się przyczynić do uwolnienia więźniów politycznych. I kiedy w opozycji, w demokratycznych siłach zwycięży inny nurt, którego przedstawiciele twierdzą, że wobec reżimu należy być  bardziej lojalnymi, pobłażać mu, iść na rękę, skracać listę nie mających prawa wjazdu na teren Unii Europejskiej, podczas, gdy na Białorusi trwają represje, pojawiają się nowi więźniowie polityczni – to jest to droga, która doprowadzi do zniszczenia opozycji demokratycznej i zwiększania liczby więźniów politycznych. Taki stan pogarsza również sytuację ludzi, które obecnie znajdują się za kratami. Dlatego jestem za zmasowaną presją na władze. Presją międzynarodową i wewnątrz Białorusi.

palitviazni.info

- у навінах

 

Зьвязаныя навіны:

30.10.2013 Wital Rymaszeuski: Ten reżim rozumie tylko pozycję siły

Другие политические заключённые