Stefanowicz: Łukaszenka nie ma motywacji do uwolnienia więźniów politycznych

Obrońca praw człowieka Walencin Stefanowicz nie widzi żadnych pozytywnych zmian na Białorusi.

“Dwa lata temu, 19 grudnia 2010 roku, po rozpędzeniu demonstracji po wyborach prezydenckich, rozpoczęła się wielka fala represji. Wielu ludzi zostało aresztowanych. Wszczęto śledztwa na podstawie artykułu “masowe zamieszki”, potem nastąpiła seria rewizji.

W dużej mierze ucierpiały organizacje społeczeństwa obywatelskiego, organizacje praw człowieka, niezależne media. Szczyt represji przypadł na 2011 rok, wtedy aresztowano Alesia Bialackiego, przewodniczącego «Viasny». Można powiedzieć, że w 2012 roku i w 2013 roku sytuacja „się ustabilizowała”, ale nadal jest bardzo trudna, w tym sensie, że podstawowe prawa obywateli w kraju są bardzo ograniczone. W ostatnich latach pojawiły się nowe ustawy, które są jeszcze bardziej represyjne, rozszerzyły się podstawy prawn , zgodnie z którymi możliwe są nowe represje” – powiedział Stefanowicz w wywiadzie dla “Polskiego radia”.

“Niestety nie wszyscy więźniowie polityczni są dzisiaj na wolności. Obecnie mamy około dziesięciu więźniów politycznych, wśród których jest były opozycyjny kandydat na prezydenta, Mikoła Statkiewicz. Sytuacja jest trudna, gdyż dla czterech więźniów politycznych, warunki panujące w więzieniu zostały zmienione, to oznacza, że nie są już w poprawczakach, a w więzieniach. To znaczy, że stale znajdują się za kratkami. Niektórym więźniom administracja zmieniła status na “szkodliwy, naruszający warunki więzienne”, który pozbawia ich możliwości wcześniejszego wyjścia na wolność lub skorzystania z amnestii. W tej chwili myślę, że władze nie zamierzają ich zwolnić. Początkowo byłem bardziej optymistycznie nastawiony.. Teraz, nie widzę żadnych sygnałów, świadczących o tym, że mogą zostać zwolnieni” – oświadczył Stefanowicz.

Zdaniem obrońcy praw człowieka, władza nie ma motywacji do zwolnienia więźniów politycznych.

“Możliwości wpłynięcia Unii Europejskiej na politykę Białorusi są bardzo małe, ponieważ Białoruś otrzymuje znaczne wsparcie finansowe z Rosji. Współpraca z Rosją obecnie jest dobra, zwłaszcza w dziedzinie współpracy wojskowej. Odbywają się wspólne ćwiczenia obok polskiej i litewskiej granicy, powstają nowe bazy wojskowe. Rosja płaci i będzie płacić Łukaszence.

Co w takiej sytuacji może zaoferować Unia Europejska? Tylko przedłużyć sankcje, które zostały wprowadzone do tej pory. Nowych sankcji gospodarczych Unia Europejska nie może wprowadzić, co Aleksander Łukaszenka doskonale wie. I dlatego nie ma powodu, by Łukaszenka podjął decyzję o uwolnieniu więźniów politycznych. Obawiam się, że w najlepszym razie nastąpi to na podstawie amnestii, a w najgorszym dopiero po zakończeniu odbywania wyroków. Jednak uważam, że Unia Europejska powinna być konsekwentna. Kwestia uwolnienia więźniów politycznych musi pozostawać priorytetem. – uważa Stefanowicz.

“Nie mam żadnych oczekiwań co do szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Ten szczyt jest mało znaczący dla Białorusi. Jedyne, co niepokoi władze, to obecność oficjalnej delegacji na szczycie” – dodaje.

A jednak według Stefanowicza jest nadzieja.

“Aleś Bialacki zawsze mówił, że na początku lat 80-tych, nikt nie przypuszczał, że rozpadnie się ZSRR i Białoruś będzie niezależna. Oni marzyli o tym, ale myśleli, że to nie prędko się wydarzy. A stało się to niebawem. Dlatego też, zawsze mieliśmy nadzieję. Musimy wykonać swoją misję, mówić o prawach człowieka, standardach ich przestrzegania. Jest to bardzo ważne, żeby zrozumieli ich wszyscy, w tym także politycy opozycji. Nie chcemy, potem znowu zaczynać od zera” – powiedział Stefanowicz.

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые