Eduard Lobau: Marzniemy, choć nocą przykrywamy się aż po czubek głowy

Czy w kolonii w Iwancewiczach wyłączyli ogrzewanie? Tym faktem martwi się matka więźnia politycznego Eduarda Lobaua, Maryna Lobau.

Według jej relacji, Eduard Lobau dzwonił do domu dwa tygodnie temu i od tamtego czasu brak od niego wieści. Jednak teraz bardzo się ochłodziło, nawet w mieszkaniu potrafi być zimno, a co dopiero w baraku, mówi Maryna Lobau.

“Boję się o niego, na pewno mu zimno. Nie wiem, czy włączyli im tam ogrzewanie. A tak zimno przecież! Nie wiem, jaki mają dostęp do ciepłej odzieży, czy im ją rozdają? U nich jak w wojsku, tylko po regulaminowej dacie pozwalają przejść na strój zimowy – 15 października. Mam nadzieję, że nie chodzą dalej w tych cienkich uniformach.”

Maryna Lobau wspomina opowiadania syna o podobnym okresie z przeszłości:

“W nocy w baraku było bardzo zimno, więźniowie spali otulając się kołdrami aż po czubek głowy, ale i tak marzli. W dzień też było zimno, bo nie pozwalali cieplej się ubierać, przez co wielu chorowało, przeziębiało się”.

Maryna Lobau podała, że jej syn nadal uczy się na spawacza.

Członek Młodego Frontu, Eduard Lobau został skazany na 4 lata pozbawienia wolności za rzekome uczestnictwo w bójce z przechodniami w przeddzień wyborów prezydenckich. Więzień polityczny Eduard Lobau uważa, że był to prowokacja służb specjalnych.

svaboda.org

Другие политические заключённые