Stan zdrowia Mikołaja Autuchowicza po dokonanym samookaleczeniu jest zadowalający

Więzień polityczny, Mikołaj Autuchowicz, który w więzieniu nr 1 (Grodno) dokonał samookaleczenia poprzez rozcięcie brzucha ostrzem, czuję się już dobrze, jak podał agencji BelaPAN obrońca praw człowieka Andrej Bondarenka, przewodniczący organizacji kulturalno-oświatowej Platform Innovation.

Według źródeł Platform Innovation, Autuchowicza przeniesiono z powrotem do celi, ze względu na zadowalający stan zdrowia.

Jak podaje Bondarenka, incydent został wywołany presją wywieraną na Autuchowicza: „Próbowano go zdyskredytować pod względem przestrzegania regulaminu, poprzez fałszywy raport o tym, że po capstrzyku rzekomo nie znajdował się na pryczy”.

Obrońca praw człowieka zaznaczył, że Mikołaj Autuchowicz przez długi okres miał status więźnia umyślnie łamiącego regulamin, utrzymywany przez cały miesiąc, aż do dnia, gdy więzień miał już całkowicie czyste konto: „I nagle znikąd pojawia się ten raport”. “O ile wiadomo, ten ewidentny przykład bezprawnego postępowania pchnął więźnia do takiego czynu” — powiedział Bondarenka.

Przypomnijmy, że to nie pierwsze tego typu zdarzenie z Mikołajem Autuchowiczem: w grudniu 2011 roku, więzień podciął sobie żyły. Według Bondarenki, w ten sposób Autuchowicz zaprotestował przeciw oszustwu ze strony administracji więzienia. „Została wówczas zaproponowana niepisana umowa, że z chwilą zaprzestania przez Mikołaja kontaktów z dziennikarzami, ustanie presja wywierana na niego i jego przyjaciół. Mikołaj zgodził się, po czym presja na jego znajomych jedynie wzrosła, a jego samego przeniesiono do izolatki” — podał obrońca praw człowieka.

By dowiedzieć się więcej o stanie zdrowia Mikołaja Autuchowicza, członkowie Platform Innovation wysłali zapytania do administracji więzienia w Grodnie i do departamentu penitencjarnego MSW.

naviny.by

Другие политические заключённые