Mykoła Statkiewicz: Wilki trzeba szczuć wilczurami, a nie pudlami

Uwięzionego byłego kandydata na prezydenta nadal nakłania się do podjęcia „męskiej decyzji”, czyli napisania wniosku o ułaskawienie, a jednocześnie pogarsza się warunki w jego celi.

„W celi zmieniło się oświetleniedwie długie lampy dające oświetlenie w ciągu dnia zamieniono na dwie oprawy z grubego szkła. Wyposażono je w żarówki o niewielkiej mocy, stąd poziom jakości oświetlenia obniżył się 2-3 razy. Zamiany dokonano tylko w jednej celi, czyli w mojej” – napisał więzień polityczny w liście do swojej żony.

Maryna Adamowicz opowiedziała w wywiadzie dla Belsatu, o pięciu listach od męża otrzymanych niemal jednocześnie w ostatnim okresie. „Wcześniej mieliśmy zupełny brak listów. Może cenzor więzienny dostał urlop? – mówi pani Maryna.

Uwięziony polityk pisze, że więzienna administracja wciąż podejmuje próby skłonienia go do napisania wniosku o ułaskawienie. „Na porannym obchodzie jeden z naczelników oddziałów obwieścił znów, podobnie jak w styczniu, że „dość już kozakowania. Czas decydować”, przecież ileż można siedzieć. Mykoła zwrócił mu uwagę by pilnował swoich obowiązków i miejsca. I odradził mieszania się w sprawy, które wykraczają poza jego obszar kompetencji. Jednak ten sam naczelnik oddziału znów powiedział, że „nadeszła pora na podjęcie męskiej (?) decyzji”. Mykoła odrzekł, że tę podjął już dawno. Mamy tu do czynienia z dziwną, bezprawną i niepoprawną w swej formie propozycją. Słowa, których użyłem przekazuję w formie mocno skróconej i złagodzonej. Przyjmując doświadczenia wynikające z poprzednich tego typu „propozycji”, należałoby teraz oczekiwać jakichś sankcji. Wciąż zadziwia, do jakiego stopnia ci ludzie nadal nie potrafią zaakceptować prostego faktu, że żadnych oświadczeń, ani skruchy nie uda im się ode mnie wydostać” – pisze więzień polityczny.

Mykoła Statkiewicz skomentował ostatnie wiadomości ze świata polityki. Pisze, że cieszy go fakt, że opozycja przygotowuje się do najbliższych wyborów prezydenckich. „Cieszą mnie wiadomości, że niektórzy politycy ponownie porzucili pomysł „bojkotu” na rzecz uczestnictwa w kampanii prezydenckiej i nawet pojawiła się u nich pewna „jednomyślność”. Co prawda nie należy ignorować wymogów stawianych przez naszą sytuację. Pudle, dajmy na to, uważane są za najmądrzejsze psy. Bywają do tego i odważne (w pewnych granicach oczywiście). Jak Artemon z „Przygód Buratino”. Wilki jednak należy szczuć wilczurami, a nie pudlami” – zauważa ostatni z uwięzionych kandydatów na prezydenta.

Polityk poprosił również aby pozdrowić „artylerzystów”, którzy urządzili fajerwerki pod murem więzienia w jego urodziny.

Другие политические заключённые