Administracja bobrujskiej kolonii nr 2 nie znalazła podstaw do odwołania sankcji wobec Alesia Bialackiego

Administracja kolonii karnej nr 2 w Bobrujsku, w której karę odbywa obrońca praw człowieka Aleś Bialacki, nie znalazła podstaw do odwołania nałożonych na niego sankcji. Informuje o tym pismo naczelnika kolonii bobrujskiej Aleksandra Kakunina, odesłane w odpowiedzi na list Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAJ), której członkiem jest Bialacki.

Oficjalne pismo organizacji zostało przesłane do kolonii karnej na początku sierpnia. Przedstawiciele BAJ informowali, że dysponują informacjami na temat nieuzasadnionych sankcji zastosowanych wobec Alesia Bialackiego, w tym pozbawienia go czerwcowego widzenia z żoną i prawa do otrzymania kolejnej paczki. Dziennikarze prosili o odwołanie tych sankcji i o pozwolenie obrońcy praw człowieka na widzenie z żoną.

Jak poinformował naczelnik kolonii, skazany Bialacki „niejednokrotnie dopuszczał się łamania regulaminu odbywania kary”. Kakunin zauważa również, że sam Bialacki wniósł skargę przeciw „wymienionym w liście sankcjom”.

„Prawo karne wykonawcze RB opiera się na zasadach praworządności, humanizmu, demokracji, równości skazanych wobec prawa, różnicowania i indywidualnego podejścia do odbywanych przez nich kar i innych form odpowiedzialności karnej, racjonalności stosowania środków przymusu i kar wobec skazanych, stymulowaniu przestrzegania przez nich prawa, oraz dostosowaniu stosowanych środków przymusu do ich wychowawczego oddziaływania” — cytuje odpowiedź naczelnika rzecznik prasowy BAJ.

Należy uzupełnić, że 7 sierpnia, kilka dni po tym, jak Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy wysłała swój list do kolonii karnej, Bialacki znów otrzymał prawo otrzymywania paczek żywnościowych. To była jego pierwsza od początku roku paczka żywnościowa.

Aleś Bialacki, wiceprezes Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka i przewodniczący zamkniętego przez władze Białorusi centrum obrony praw człowieka Wiasna, został skazany na cztery i pół roku pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, wraz z konfiskatą mienia, za ukrywanie znacznych dochodów. Obrońca praw człowieka został aresztowany 4 sierpnia 2011 roku, a w listopadzie tego samego roku odbył się jego proces sądowy.

Podstawą dla postępowania karnego stały się zagraniczne rachunki bankowe Bialackiego, środki z których przeznaczone były na finansowanie działalności związanej z obroną praw człowieka. Nie można było otworzyć tych rachunków w Białorusi, ze względu na to, że Wiasna została w tym kraju zdelegalizowana, a władze wielokrotnie odmawiały jej ponownej rejestracji. Sąd nie wziął również pod uwagę faktu, iż strata, jaką poniósł skarb państwa w wyniku działalności Bialackiego została w pełni zrekompensowana przez środki pochodzące z dobrowolnych zbiórek pieniężnych wśród obywateli.

Obrońca praw człowieka został oficjalnie uznany za więźnia sumienia.

belapan.by

Другие политические заключённые