Sewiaryniec: Ojciec Lazar to kolejny zakładnik władz

Współprzewodniczący partii Białoruska Chrześcijańska Demokracja Paweł Sewiaryniec opowiedział w wywiadzie dla Białoruskiego Partyzanta, po co Łukaszenka porwał jako zakładnika proboszcza parafii Zesłania Ducha Świętego w Borysowie Uladzislawa Lazara, oraz wezwał wszystkich duchownych do przyłączenia się do akcji zbierania podpisów pod petycją o uwolnienie księdza.

„Po sprawie Andreja Hajdukowa nikt nie daje wiary w śledztwa szpiegowskie KGB. To jest dla wszystkich oczywiste. Po wybuchach i procesach antyterrorystycznych wszyscy już wiedzą, że jeśli proces jest zamknięty, to albo mamy do czynienia z fałszerstwem, albo na społeczeństwo wywierana jest presja. Myślę, że w tym konkretnym przypadku mamy oba czynniki. Dziwi nieco milczenie kościoła. Rzecz jasna dyplomatyczniej jest milczeć, gdy mamy do czynienia z procesem karnym, ale tu przecież jest reżim. Hierarchowie kościelni wiedzą przecież, że ksiądz jest niewinny” – powiedział Paweł Sewiaryniec, sam odbywający karę z powodów politycznych.

Sewiaryniec uważa, że należało podobną sprawę ograniczyć do aresztu domowego i zakazu opuszczania miejsca zamieszkania, co dziś jest normalną praktyką stosowaną wobec duchownych. W każdym społeczeństwie szacunek do osób zajmujących się życiem duchowym to rzecz normalna.

„Podpisy należy koniecznie zbierać, zarówno w formie elektronicznej, jak i pod kościołami. Należy żądać uwolnienia Lazara. Mam nadzieję, że głos zabiorą i hierarchowie, ponieważ wielu księży w Białorusi zadaje sobie pytanie co będzie, gdy coś podobnego stanie się z nimi. Tu konieczna jest fala solidarności wspierająca bezwarunkowe żądanie uwolnienia księdza. Ja myślę, że to kolejny zakładnik. Czy będzie on potrzebny do rozmów z Zachodem, czy w celu wywierania presji na Watykan, to nieistotne. I niech przedstawiciele innych wyznań i grup społecznych nie myślą, że to dotyczy tylko kościoła.” – zauważył lider BChD.

Na pytanie co stanie się z Lazarem w najbliższym czasie, Sewiaryniec odpowiada, że reżim ma już doświadczenie w przetrzymywaniu zakładników, który obecnie doskonali:  „To, co stało się z Lazarem to kolejny poziom tego procesu. Chodzi o to by porwać księdza, czyli człowieka związanego z organizacją niepodlegającą państwu, liczącej według różnych szacunków, od miliona, do półtorej miliona członków w samej Białorusi. Łukaszenka tego człowieka ot tak sobie nie odda. Metoda ordynarna, lecz skuteczna w jego przypadku. Dopóki  nie przykróci się Łukaszenki, będzie dalej robił to, co robi. A przykrócić go może tylko naród białoruski, z Bożą pomocą. Dlatego uważam, że jeśli w dziesiątkach i setkach parafii zaczną zbierać podpisy o uwolnienie księdza Lazara, to takiej kampanii nie będzie mógł zignorować nawet Łukaszenka. Będzie musiał wypuścić księdza bez stawiania warunków. Myślę, że gdyby wszystkie hierarchie rozpoczęły zbieranie podpisów, lub rozpoczęłyby wspieranie takiej akcji, sprawa zostałaby rozwiązana w przeciągu kilku dni “.

Paweł Sewiaryniec potwierdził, że partia BChD rozpoczęła zbieranie podpisów pod kościołami i wzywa wszystkich katolików do przyłączenia się do akcji, czyli do wyjścia na ulicę w celu zbierania podpisów pod żądaniem uwolnienia księdza Lazara, które można ściągnąć z internetu. Pod żądaniem podpisało się już ponad 1000 osób.

belaruspartisan.org

Другие политические заключённые