Irina Chalip: Póki co nie czuję się wolnym człowiekiem

Każdy były więzień polityczny może znów trafić za kratki.

To zdanie w wywiadzie dla strony charter97.org padło z ust dziennikarki Iriny Chalip po wczorajszym procesie.

«Póki co nie czuję się wolnym człowiekiem. Nie wiem też co to znaczy nie patrzeć wieczorem na zegarek, nie wiem jak to jest pójść dajmy na to wieczorem na koncert albo do teatru i czuć, że nawet jeśli minie 22.00, to przecież nic się nie stało. Nie wiem też jak to jest wsiąść do pociągu, albo samolotu i nikogo nie prosić o pozwolenie.De facto znajdowałam się nieustannie w areszcie domowym, podobnie jak Uladzimir Niklajeu. Jeśli dodać do tego pięciomiesięczną odsiadkę to wyrok wychodzi imponujący.Chciałabym jeszcze dodać, że człowiek nie może czuć się wolny, jeśli tylko  w danej chwili nie znajduje się w zamknięciu czy pod śledztwem, bo wystarczy przypomnieć sobie jak przywitali Parfiankowa i Jaromienaka, po ich wyjściu z więzienia, jako wolni ludzie. A Parfiankou odsiedział i znowu będzie siedzieć », – zauważył dziennikarka.

Zauważyła również, że człowiek nie może czuć się wolnym, jeśli machina państwowa może wkroczyć w jego życie w każdej chwili.

«Dzmitrij Daszkiewicz też niedługo wyjdzie, ze względu na zakończenie wyroku, a oni powiedzą wtedy, że to znak polepszenia sytuacji. Nie należy mylić pojęć. Ilość więźniów politycznych rośnie. Jeśli dziś nie zabrali mnie do kolonii karnej, to nie znaczy, że nie zrobią tego za miesiąc, czy z dwa, albo za rok, na podstawie nowej sprawy karnej. To nie oznacza, że Uladzimira Nieklajewa puszczą. W taką poprawę sytuacji obecnie brak mi wiary », – uważa była więźniarka polityczna.

Dodała również, że idąc do sądu nie spodziewała się niczego.

«W toku tych lat udało mi się wypracować tę zdolność – nie oczekiwać, nie planować. Co będzie to będzie. Póki co mam plany na dziś wieczór. Spotykamy się z przyjaciółmi i idziemy do jakiejś kafejki, nie spoglądając przy tym na zegarek », – powiedziała Irina Chalip.

Przypomnijmy, że w dniu dzisiejszym sąd Rejonu Partyzanckiego w Mińsku wydał decyzję o zwolnieniu dziennikarki Iriny Chalip z obowiązku odbycia kary, po upływie okresu odroczenia wyroku.

16 maja 2011, żona byłego kandydata na prezydenta Andreja Sannikowa została skazana na dwa lata pozbawienia wolności z odroczeniem wykonania wyroku na dwa lata.

charter97.org

 

Другие политические заключённые