Paweł Kowal: Dialog rozpocznie się, gdy uwolnią więźniów politycznych

Opinia o poprawie sytuacji związanej z prawami człowieka w Białorusi została natychmiast zbombardowana przez kolejny wyrok, określony przez obrońców praw człowieka jako polityczny. Europoseł, były zastępca szefa MSZ Polski Paweł Kowal mówi, że europosłowie są zdumieni wyrokiem wydanym przeciw Andrejowi Hajdukowowi.

Paweł Kowal: Właśnie przeglądałem raport Justasa Paletskisa o sytuacji w Białorusi. Spotykałem się z opinią, że reżim w kraju dosłownie ocieplił się, że podobno spadła ilość represji politycznych, w porównaniu z poprzednimi latami. Jednak patrząc na ostatnie wydarzenia i wyrok przeciw Andrejowi Hajdukowowi, skazanemu bez uściślenia znamion zarzucanego mu czynu, widzę, że prześladowania na tle politycznym trwają nadal. Wprowadzenie nowych artykułów do Kodeksu Karnego jeszcze w 2011 miało na celu przede wszystkim walkę z opozycją, z organizacjami społecznymi. I ten przypadek ponownie nie polepsza wizerunku władzy białoruskiej w oczach Zachodu. Zauważam kroki w kierunku rozpoczęcia dialogu politycznego z oficjalnym Mińskiem, pozostaje jednak podstawowa kwestia, rzekłbym wymóg cywilizacyjny, lub zasada – a jest nią uwolnienie więźniów politycznych.

– Na czym polega specyfika sytuacji politycznej w Białorusi, w porównaniu z innymi postradzieckimi państwami?

Paweł Kowal: Uważam, że trudno porównywać Białoruś do Ukrainy, Rosji, czy tym bardziej Gruzji, ponieważ sytuacja w waszym państwie jest, powiedzmy, niejednoznaczna. Procedur demokratycznych nie ma od dawna, a w działalność resztek organizacji społecznych interweniują organy państwowe. System ochrony prawa i sądownictwo ukierunkowane są na ograniczenie własnej niezawisłości od władzy, dodam do tego istnienie cenzury. Oczywiście można te sytuację nazwać wyjątkową, jednak pomimo to, dialog jest potrzebny. Pozytywnie odnoszę się również do konieczności dialogu z władzami. Temat dialogu jest przyszłością Białorusi, wszystko jednak znów powraca do podstawowej zasady – do więźniów politycznych. Żaden z polityków, którzy teraz rozpoczną dialog z oficjalnym Mińskiem nie zdoła się potem oczyścić i wrócić do normalnej reputacji, gdyż będzie to z ich strony ruch haniebny. Władze Białorusi powinny to zrozumieć, a my ze swej strony powinniśmy pokazywać gotowość do dialogu. Po pierwsze jednak, oczekujemy spełnienia podstawowego warunku, a po drugie – odejścia od stosowanej praktyki, czyli aresztowań za odmienność poglądów. Bez tego rozpoczęcie dialogu jest najzwyczajniej niewykonalne, ponieważ nikt na Zachodzie nie zdecyduje się w takich warunkach pertraktować.

– Dlaczego władze Białorusi, wiedząc o tym warunku, zachowują się wbrew zdrowemu rozsądkowi? Ze strony Unii Europejskiej zrobiono krok w kierunku rozmów – zawieszono sankcje wobec ministra spraw zagranicznych, tymczasem Białoruś skazała kolejnego więźnia politycznego.

Paweł Kowal: Uważam, że minister spraw zagranicznych Białorusi powinien być obecny na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, jeśli do jakichkolwiek rozmów miałoby dojść. Uczyniliśmy to możliwym, to jednak dotyczy jedynie warunków. Samego dialogu nie może być, dopóki za kratami znajdują się więźniowie polityczni. W ogóle to wydaje mi się czasami, że sytuacja przypomina jakąś grę, rozgrywaną przez oficjalny Mińsk, jednakże po stronie Brukseli po staremu jest ściana. Dlatego zwracam się do władz Białorusi, by zrozumiały one, że zostały dlań stworzone warunki przed szczytem Partnerstwa Wschodniego, sprzyjające rozpoczęciu poszukiwania możliwości wyjścia z tej nadzwyczaj trudnej politycznie i gospodarczo sytuacji. Dialog jest możliwy, gdy ostatni więzień polityczny opuści więzienie.

– Jak Pan uważa, co sami obywatele Białorusi mogą i powinni zrobić, by zmusić władze do rozpoczęcia dialogu z Zachodem? W jaki sposób Białorusini mogą wspierać więźniów i przyspieszać ich uwolnienie?

Paweł Kowal: Władze starają się przeszkadzać w działaniach społeczeństwa obywatelskiego, przede wszystkim starając się nie dopuścić do przejawów solidarności z aresztowanymi, jednak najważniejsze to praca. Należy zebrać środki, powiadamiać zagraniczne media o sytuacji w kraju. Każdy, kto ma sumienie i znajduje się na wolności, powinien działać. Dotyczy to zbiórek pieniędzy na wsparcie dla więźniów, wynajmowanie dobrych adwokatów. A najważniejszą i kluczową kwestią jest informowanie, rozpowszechnianie informacji, bo od tego tak naprawdę zaczyna się wszystko inne. Bardzo ważnym jest dowiadywać się i informować o warunkach, szczegółach. To niestety nie jest zawsze możliwe, jak, n.p. w sprawie Hajdukowa, jednak im więcej szczegółów dochodzi do obywateli nie tylko w Białorusi ale i na Zachodzie – tym lepiej, tym skuteczniej wynajdywane będą środki przeciwdziałania.

palitviazni.info

 

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые