Barroso: Normalne stosunki – dopiero po rehabilitacji więźniów politycznych

Bez uwolnienia i rehabilitacji więźniów politycznych o normalizacji stosunków między UE a Białorusią nie może być mowy.

Oświadczył o tym przewodniczący Komisji Europejskiej  Jose Manuel Barroso, który niedawno odwiedził Litwę. W ekskluzywnym wywiadzie dla gazety «Lietuvos rytas» pogratulował miastu Wilno z okazji realizacji odpowiedzialnego zadania – przewodniczenia Radzie Unii Europejskiej w zakresie spraw dotyczących jej wschodnich sąsiadów.

— W szczególnie gorącej walce o nowy budżet UE ostrza o wpływy polityczne skrzyżowały najważniejsze organizacje europejskie — Rada Europy, Europarlament, początkowo blokujący budżet i Komisja Europejska.Wielu ocenia to jako objaw rozdrobnienia a nawet rozpadu UE. Inni twierdzą, że to normalne demokratyczne procesy, jedynie wzmacniające integrację wewnątrzeuropejską. Jakie jest Pana zdanie?.

— Myślę, że porozumienie w sprawie budżetu 2014–2020 to istotny wskaźnik tego, że organy UE, wliczając w to państwa członkowskie wchodzące w skład Rady, są zdolne do współpracy i porozumienia w kwestii budżetu, którego zadaniem jest pomóc Unii Europejskiej przezwyciężyć kryzys.

Zarówno państwa – płatnicy budżetu UE i beneficjenci zebrali się i doszli do wspólnego, trwałego kompromisu.

Komisja Europejska zmierzała ku temu, by wypracować porozumienie pomiędzy krajami członkowskimi, w kwestii realności i funkcjonalności przyszłego budżetu. Ten budżet jest nam niezbędny. Jest niezbędny dla organów UE, dla obywateli Unii, państw członkowskich, szczególnie tych, które dziś znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji.

Wszystkie państwa członkowskie potrzebują, by programy finansowane przez budżet mogły być realizowane już od stycznia 2014. Sądzę, że to jest możliwe.

— Liderzy UE od dawna deklarują, że zagrożenie upadku euro minęło, oraz, że w zasadzie cały kryzys gospodarczy został zażegnan, a gospodarka europejska powstanie z klęczek silniejsza i bardziej zintegrowana. Na czym opiera się taki optymizm?

— To, że euro jest już bezpieczne, zrozumiałem już w końcu zeszłego roku. Obecnej sytuacji nie da się porównać do tej sprzed kilku lat.

Jako przykład weźmy długi publiczne: nieco w ponad rok, Grecji udało się udzielić o trzy czwarte tańszych pożyczek na okres 10 lat, a Portugalii – ponad połowę tańszych.

To wskaźniki, że zaufanie do rynków finansowych powoli powraca. Nie oznacza to końca kryzysu. Mamy jeszcze ogromne bezrobocie wśród młodzieży do zniwelowania, musimy stymulować banki by wznowiły inwestycje w gospodarkę i oczywiście musimy podnieść konkurencyjność naszej gospodarki.

Oczywiście teren UE jest duży, a my podjęliśmy wielkie starania, by zmniejszyć deficyt budżetowy, a Bank Europejski zastosował szczególne środki. Powinniśmy jednak użyć naszych niemałych przestrzeni europejskich by dogłębnie zreformować naszą gospodarkę. Są to życzenia Komisji Europejskiej wobec określonych państw. Uważamy, że stanowi to podwalinę do wzrostu gospodarczego i stworzenia miejsc pracy.

— Elita UE uważa, że najważniejszym rozwiązaniem wszystkich problemów jest aktywizacja integracji. Wielu obawia się jednak, że ta podkreśli jeszcze bardziej przepaście pomiędzy krajami rozwiniętymi gospodarczo, a tymi mniej rozwiniętymi w ramach Unii, co dodatkowo ujawni nierównomierność wpływów politycznych głównych graczy na kontynencie (takich jak Niemcy) i tych pomniejszych, zwłaszcza beniaminków na wschodzie. Z drugiej strony istnieje opinia, według której pogłębienie integracji wzmocni znaczenie, rolę i wpływ eurobiurokracji. Jakie jest Pana zdanie?

— Kryzys rozprzestrzenił się w całej Unii Europejskiej, w szczególności w krajach stosujących wspólną walutę. Kryzys silnie podkreślił współzależność gospodarek każdego z tych państw.

Dlatego, chcąc okiełznać podobne rodzaje wstrząsów kryzysowych i zapobiec im w przyszłości , podjęliśmy wiele kroków, m.in. ustanowiliśmy zasady kontroli budżetowej i gospodarczej (tzw zbiór sześciu aktów prawnych) i ogólny mechanizm kontroli banków.

Bardziej zintegrowana Unia o wzmocnionych strukturach organizacyjnych będzie sprzyjała zjednoczeniu, a nie rozdrobnieniu Europy.

Również grupa “Przyjaciele polityki integracyjnej” zmierza do zacieśnienia integracji, w czym Litw3a odgrywa znaczącą rolę. W latach sześćdziesiątych  XX wieku stało się oczywistym, że integracja Europy to najlepsza broń przeciw rozproszeniu Europejczyków.

Wszystkie państwa członkowskie UE mają dokładnie te same obowiązki i prawa. Nie podoba mi się sztuczne rozdzielanie państw Europy na te bogate i te biedne, na nowe i stare, centralne i peryferyjne. Zwłaszcza dziś, po okresie dotkliwego kryzysu gospodarczego i finansowego najwyższy czas połączyć wysiłki w celu zachowania wspólnego europejskiego projektu — wspólnej Europy.

— W związku z trudnymi przemianami, odżyły nieco stereotypy o Europie południowej — o jej rzekomym przyrodzonym lenistwie, korupcji, oraz skłonnościach oportunistycznych. Zwłaszcza te «skazy» podkreślane są w porównaniu z Europą północną, przewyższającą tę południową we wszystkich aspektach. Również i północ Europy nosi niemało etykietek. Jak z nimi walczyć?

— Wpływ kryzysu na naszą gospodarkę i społeczeństwo był ogromny. Wielu ludzi szuka kozłów ofiarnych, czasem upatrując go w południowej, czasem w północnej, a czasem w całej Europie. Te stereotypy są błędne u swej podstawy i każdy z osobna.

Na przykład, zważywszy na ilość roboczogodzin przepracowanych w różnych państwach europejskich, jasnym staje się, że postrzeganie wszystkich Greków, Hiszpanów i Portugalczyków jako leni jest bezpodstawne. Ilość przepracowanych przez nich godzin należy do największych w Unii Europejskiej.

Rozważając perspektywy rozwoju UE, powinniśmy rozumieć, że ten kryzys jest naszym wspólnym doświadczeniem, przez co jedynie razem możemy go zwalczyć. Reanimacja naszej gospodarki powinna podlegać koordynacji i wszystkie państwa członkowskie, niezależnie od tego, gdzie leżą na mapie, powinny przyłączyć się do tych wysiłków.

Najpilniejsze reformy Komisja Europejska określiła w formie tradycyjnych zaleceń, przekazywanych rokrocznie każdemu z państw członkowskich. W zeszłym tygodniu zalecenia te zostały potwierdzone przez kierownictwa państw i rządów. Jednym z zadań Litwy w ramach przewodnictwa Rady Europy jest pilnowanie ich realizacji.

Jestem pewien, że po odbudowie wzrostu ekonomicznego i rozwiązaniu problemu bezrobocia, ilość tych zgubnych stereotypów od razu się zmniejszy.

— Czy tego typu państwo jak Litwa, niekoniecznie potężne pod względem gospodarczym i politycznym, pomimo zajmowanego stanowiska kierowniczego w ramach UE, może wpłynąć na rozwiązanie fundamentalnych problemów całego kontynentu? Być może wielu na Litwie przecenia rolę przewodnictwa w Unii, ufając, że Litwa jest w stanie napędzać cały kontynent do pracy nad najbardziej newralgicznymi problemami? Z drugiej strony, wielu ludzi postrzega przewodnictwo jak szansę otrzymania większej ilości «europejskich funduszy» , lub rozszerzenia własnych wpływów politycznych. Czy taki punkt widzenia jest słuszny?

— Każde państwo – duże, czy małe, bogate, czy niekoniecznie wraz z przewodnictwem w Unii otrzymuje potężne obciążenie i zobowiązanie, również w zakresie przejrzystości działań politycznych.

Wejście UE w nowy etap pogłębienia integracji oznacza również okres dużych problemów gospodarczych.

W ramach przygotowania Litwy do zadania przewodnictwa Unii utrzymywałem stałe relacje ze strukturami władz tego państwa. Jestem pewien, że Litwa właściwie ustawi priorytety i mądrze zagospodaruje środkami.

Litwa będzie przewodniczyć w Radzie UE po raz pierwszy. Ponadto, jako pierwsza przewodniczyć będzie Unii Europejskiej składającej się aż z 28 państw. A szczególny czas wymaga szczególnego podejścia do kierownictwa. Jednak jestem przekonany, że Litwa zdoła w pełni odpowiedzialnie sprostać czekającym ją wyzwaniom.

— Litwa szczyci się tym, że w walce z kryzysem dała przykład rygorystycznej polityki gospodarczej stając się drogowskazem dla Europy, w szczególności dla problematycznych państw jej południa. czy sądzi Pan, że może istnieć coś takiego jak litewski przepis na sukces i czy sprawdzi on się w działaniu?

— Litwa podjęła ważne kroki dla reanimacji rolnictwa, a od kilku lat jej gospodarka stabilnie rośnie.

Deficyt budżetowy Litwy w zeszłym roku zatrzymał się na poziomie 3% PKB, co pozwoliło Komisji Europejskiej wstrzymać procedurę nadmiernego deficytu. Zostało to niedawno potwierdzone przez ministrów finansów Unii Europejskiej. Co stanowi ważny znak dla rynków.

Komisja Europejska zawsze podkreślała nie fakt zastosowania tzw rygorystycznej gospodarki, a raczej fakt konieczności konsolidacji polityki fiskalnej i reform strukturalnych ze wzrostem gospodarczym, co przebija wyraźnie w naszych zaleceniach wysłanych pod adresem Litwy. Mam nadzieję, że Litwa, podobnie jak inne państwa członkowskie, weźmie to pod uwagę w ramach realizacji budżetu i planowania reform gospodarczych.

Pomoże to Litwie zapewnić sobie długotrwały wzrost gospodarczy i warunki niezbędne do wprowadzenia euro zgodnie z planem.

— Czy należy oczekiwać w najbliższej przyszłości zmian w procesie realizacji programu  «Partnerstwa Wschodniego»?

— Spotkanie na szczeblu najwyższym w ramach «Partnerstwa Wschodniego», planowane w listopadzie w Wilnie będzie bardzo ważną inicjatywą. Komisja Europejska ma nadzieję na podpisanie porozumienia z Ukrainą i podpisanie wstępnych umów porozumienia z Mołdową, Gruzją i Armenią. Podpisanie tych porozumień to istota transformacji  «Partnerstwa Wschodniego». By te inicjatywy mogły być zrealizowane konieczna jest bezwzględna gotowość realizacji obiecanych reform ze strony naszych partnerów. To najważniejszy warunek sporządzenia, podpisania i ratyfikacji tych porozumień.

— Jak ocenia Pan szanse Ukrainy na członkostwo w UE, jeśli jakiekolwiek oczywiście Pan dostrzega?

— Z Ukrainą wiążą nas cele sprzymierzenia sił politycznych i gospodarczej integracji. Polityka «Partnerstwa Wschodniego» zakłada taki schemat współpracy dla wszystkich partnerów. Współdziałanie powinno opierać się na szacunku do wspólnych wartości, takich jak demokracja, podstawowe prawa i wolności człowieka, oraz transparentność działania władzy sądowniczej. Miejmy nadzieje, że Ukraina do listopada zdoła dostosować się do kryteriów jeszcze w grudniu określonych przez Radę Spraw Zagranicznych. To pozwoliłoby zabezpieczyć nieodwracalność procesu reform.

— Jakie warunki UE stawia Białorusi, dla możliwości nawiązania z nią bliższych relacji?

— Nawiązanie dwustronnych stosunków między UE a Białorusią zależy od demokratyzacji i modernizacji struktur władzy tego państwa. Modernizacja powinna objąć respektowanie praw człowieka i system sądowniczy. Normalizacja stosunków z reżimem nie jest możliwa, dopóki wszyscy więźniowie polityczni nie zostaną uwolnieni i rehabilitowani. UE pragnie pomóc Białorusi w realizacji jej wszystkich zobowiązań międzynarodowych w tym obszarze.

Podtrzymujemy kontakty z białoruskimi władzami na poziomie ministerstw i jednostek kierowniczych społeczeństwa obywatelskiego w ramach programu  «Europejski dialog na rzecz modernizacji».

— Kiedy wszystkie państwa członkowskie UE będą wreszcie gotowe do prowadzenia jednolitej polityki energetycznej, m.in. po to by uwolnić takie państwa jak Litwa od energetycznej izolacji i zależności od Rosji?

— Komisja pracuje nad tym intensywnie, by po roku 2015 żadne z państw członkowskich nie było wyspą energetyczną. Nie jest naszym zamiarem, by nasi przyjaciele w Europie, zwłaszcza z regionu nadbałtyckiego zostali odcięci od europejskich sieci energetycznych i gazowych.

Dlatego, by złączyć kraje nadbałtyckie z infrastrukturą energetyczną UE, Komisja Europejska wdraża Plan Włączenia Bałtyckich Rynków Energetycznych, inicjowany nota bene przeze mnie w roku 2008. Będzie to sprzyjało pogłębieniu integracji regionalnej. UE prowadzi rozmowy z Rosją na temat zasobów energetycznych, w celu pozyskania pomocy w tym zakresie dla państwa nadbałtyckich.

Oprócz tego, wspieramy inicjatywy alternatywnych źródeł surowców paliwowych. Jest to niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego naszych obywateli i społeczeństw.

Harmonijnie funkcjonujący, zjednoczony i otwarty rynek europejski to najlepszy sposób na zapewnienie bezpieczeństwa dostaw surowców energetycznych.

Dlatego staramy się zapewnić realizację zasad ustanowionych przez UE, w tym zasad dotyczących produkcji energii, w celu zabezpieczenia w pełni przejrzystej i uczciwej konkurencji.

— Grupa litewskich polityków zwróciła uwagę Europarlamentu na próby powstrzymania przez władze litewskie marszu przedstawicieli mniejszości seksualnych w centrum Wilna, próby Sejmu wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, operacji zmiany płci, oraz ograniczenia wprowadzenia europejskich przepisów zakazujących przemocy domowej. Jak Pan uważa, co należy robić? Być może należy zadbać o to, by prawa człowieka były dokładniej chronione przez naszych własnych, wpływowych polityków?

— Komisja Europejska śledzi sytuację związaną z dyskryminacją osób homo- bi- i transseksualnych w państwach członkowskich i bez wątpienia będzie reagować w sytuacji, gdy interwencja Unii Europejskiej stanie się konieczna. Na przykład już w roku 2010 Komisja Europejska zwracała się do rządu Litwy wyrażając swoje niezadowolenie w związku z naruszeniami wolności organizacji parady mniejszości seksualnych, która wówczas była planowana.

Wolność zgromadzeń i swobodnego wyrażania własnych przekonań to jedno z podstawowych praw człowieka, zapewnionych przez Europejską Konwencję Praw Człowieka i  Kartę  Podstawowych Praw Człowieka Unii Europejskiej.

Komisja Europejska nie może interweniować w kwestiach należących do wewnętrznych procedur państw członkowskich, jednak akty prawne i zobowiązania międzynarodowe tych państw powinny być respektować podstawowe prawa europejskie. Komisja Europejska ufa, że jest to również życzeniem wszystkich państw członkowskich.

— Jak ocenia Pan możliwości prezydent Litwy, Dalii Grybauskaite w kwestii sprawowania jednego z kluczowych stanowisk w ramach UE, w przypadku gdyby chciała je piastować po wygaśnięciu jej kadencji prezydenckiej?

— Nie jestem w stanie oceniać wartości i możliwości potencjalnych kandydatów, n.p. na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Do zakończenia kadencji tej Komisji pozostało 16 miesięcy, więc całą uwagę poświęcam na istotne zadania, które mi jeszcze pozostały do realizacji.

Pamiętam wielki wkład Dalii Grybauskaite w prace Komisji Europejskiej, gdy w latach 2004–2009 pełniła ona funkcję jej członkini, odpowiedzialnej za budżet UE. Potem została ona prezydentem Litwy, skutecznie kierując krajem w okresie kryzysu gospodarczego i finansowego. Jestem przekonany, że jej dalsze inicjatywy również uwieńczone będą sukcesem.

charter97.org

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые