Aleh Wouczak: Władze urządziły kolejną prowokację przeciw Hajdukowowi

Służby specjalne starają się zdyskredytować więźnia politycznego z pomocą specjalnie przygotowanej publikacji w mediach.

Przewodniczący organizacji ochrony praw człowieka «Pomoc Prawna dla Społeczeństwa» Aleh Wouczak  uważa, że Andrej Hajdukou jest niewinny zarzucanych mu czynów i oświadcza, że koniecznością jest walczyć o jego niezwłoczne uwolnienie. Obrońca praw człowieka obwieścił o tym w wywiadzie dla strony charter97.org.

«Przeczytałem wywiad z zastępcą prokuratora Okręgu Witebskiego Aleksandrem Sidorowiczem w «Komsomolskiej Prawdzie w Białorusi», w którym ten ujawnia szczegóły «sprawy szpiegowskiej». Mam wątpliwości co do prawdziwości podanych tam informacji. Jeśli wszystko było tak pięknie u nich zorganizowane, to pojawia się szereg pytań, z których najważniejsze dotyczy przyczyn prowadzenia procesu za zamkniętymi drzwiami?

Nie tak dawno KGB oznajmiało, że Andreja Hajdukowa aresztowano podczas umieszczania w skrytce jakichś tajnych informacji. Dziś okazuje się, że sami założyli tę skrytkę, według wersji prokuratora, w celu dokonania prowokacji na Hajdukowie, by ten ją odkrył i pobrał schowane tam pieniądze.

Wygląda to na  «eksperyment śledczy»,  przeprowadzany przez organy ochrony prawa wobec urzędników, w ramach kontroli antykorupcyjnej, gdzie prowokacja stosowana jest często», – powiedział Aleh Wouczak.

Przewodniczący «Pomocy Prawnej dla Społeczeństwa» uważa, że podobne publikacje ze strony władz mają na celu dyskredytację Hajdukowa.

«Wywiad z zastępcą prokuratora można nazwać prowokacją wobec Hajdukowa. Ma ona na celu przedstawienie chłopaka w niekorzystnym świetle. Posuwają się do niej z powodu lęku przed faktem uznania Hajdukowa za więźnia politycznego, do czego starają się nie dopuścić», – zauważa Aleh Wouczak.

Ponadto, obrońca praw człowieka zauważył, że nawet w wywiadzie z zastępcą prokuratora da się wyczytać, że Andrej Hajdukou nie popełniał przestępstwa, za które został skazany. Niewiadomą pozostaje również jakie to dane mógł on przekazać zagranicznym służbom specjalnym.

«Jako prawnikowi, trudno mi skomentować tę wypowiedź: przywodzi mi ona na myśl znany utwór Czechowa «Wańka», którego bohater zaadresował list  «do dziadka na wieś». Mamy dziś wiek informatyki i wysokich technologii, natomiast operacje KGB nadal utrzymują się na poziomie z początku wieku XX. Pojawia się wrażenie, że funkcjonariusze specsłużb nie oglądali nawet współczesnych filmów szpiegowskich. W myśl ich logiki, w Białorusi trzeba sądzić co drugiego, ponieważ wielu z nich wysyła do swoich przyjaciół w Stanach dane statystyczne, które i tak od dawna dostępne są w internecie. Stąd niepojętym jest, jakież to zagrożenie stwarzał Hajdukou, by go od razu zamykać na półtorej roku.

Z wywiadu z zastępcą prokuratora okręgowego da się zrozumieć, że chłopak niczego nikomu nie przekazał, ale nie da się zrozumieć, cóż on takiego właściwie mógł CIA przekazać. Motywu tu brak podobnie jak sposobu przekazania owej «tajnej informacji».

Sądzę, że ktoś tu spróbował na tej sprawie zarobić na nowe pagony, a z całości rozwinęła się gruba «podstawa» dla prokuratury i KGB. Kto ich podstawiał, tego nie wiadomo. Niewykluczone, że konkurencyjny pion, n.p. MSW.

Uważam, że Hajdukou jest niewinny, nie złamał ani jednego przepisu, nie zdradził państwa, nie nawiązał kontaktów z zagranicznymi specsłużbami. Należy go uważać za więźnia politycznego», – powiedział Aleh Wouczak.

Obrońca praw człowieka opisał swoją wersję przyczyn utajnienia procesu Andreja Hajdukowa.

«Po udzieleniu wywiadu przez zastępcę prokuratora stało się jasnym, że jeśli sprawa miałaby się toczyć za otwartymi drzwiami, wówczas salą wstrząsałyby salwy śmiechu. Sędzia miałby poważnie utrudnione zadanie w prowadzeniu sprawy. Podobna sytuacja już powstała na procesie Autuchowicza. Wówczas oskarżenie oświadczyło, że oskarżony usiłował wystrzelić z niedziałającego granatnika w dom, do którego ładunek nie mógłby w żaden sposób dolecieć. Dziś służby specjalne chciały przykryć swoje niedoróbki i amatorszczyznę.

Niemniej jednak do samej sprawy należy podejść z powagą, ponieważ podobne sprawy mogą zdarzyć się i w przyszłości. Nie należy zapominać, że bez względu na przyczyny, na miejscu bezprawnie osądzonego Hajdukowa może pojawić się ktoś inny. Powinniśmy walczyć o jego uwolnienie, na równi z wszystkimi pozostałymi więźniami politycznymi», – stwierdził obrońca praw człowieka.

Przypomnijmy, że 1 lipca aktywistę opozycji Andreja Hajdukowa uznano za winnego usiłowania nawiązania kontaktów z obcym wywiadem. Wyrok wydał Witebski Sąd Okręgowy.

charter97.org

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые