Statkiewicz za cały okres odbywania wyroku spotkał się z żoną drugi raz

Były kandydat na prezydenta Białorusi Mykoła Statkiewicz za cały okres odbywania wyroku po raz drugi spotkał się z żoną, Mariną Adamowicz. Ich spotkanie odbyło się 2 lipca w mohylewskim więzieniu nr 4, podaje BelaPAN powołując się na stronę www.statkevich.org.

Według słów Adamowicz, spotkanie trwało dwie godziny i odbywało się przez podwójną szybę, a z mężem mogła rozmawiać przez telefon.

«Przez cały okres zamknięcia Mykoły, a to już ponad dwa lata i siedem miesięcy, miałam tylko raz możliwość stanąć obok niego, dotknąć go i objąć: w grudniu 2011 , jeszcze w Szkłowie, ponad półtorej roku temu», – podaje zona polityka.

Jej zdaniem, Statkiewicz się nie zmienił – «jest nadal pewny siebie, spokojny, silny i bardzo pozytywny».

System wartości Statkiewicza również się nie zmienił, zauważa Adamowicz.

W szczególności na inicjatywę bobrujskich aktywistów społecznych przyzywających obywateli do wysyłania listów do więźniów, proszących o składanie na ręce Łukaszenki wniosków o ułaskawienie, Statkiewicz odpowiedział: nawet jeśli całą społeczność demokratyczna go o to poprosi, on nigdy się na to nie zgodzi.

Żona uwięzionego polityka oświadczyła również, że listy od niego ostatnio prawie wcale nie przychodzą. «Mykoła zażartował, że to może być zemsta za jego ocenę raportu pana Paletskisa (Statkiewicz ocenił raport wysłannika Europarlamentu do Białorusi, w którym była mowa o polepszeniu sytuacji w Białorusi – BelaPAN.), która trafiła do mass mediów, oraz za list do litewskiego premiera (w którym Statkiewicz wzywa Algirdasa Butkiaviciusa do odmowy spotkań z władzami Białorusi – BelaPAN.)», – powiedziała Marina Adamowicz.

«Inny bolesny temat, który poruszyliśmy, to «zacieranie» żądań Europejczyków pełnej rehabilitacji ofiar politycznych represji, prowadzona obecnie nie tyle w Europie, co tu, w Białorusi. Jakich by tu nie używało się górnolotnych słów i uzasadnień, Mykoła nazwał tę inicjatywę «wyrachowaną zdradą»,ponieważ «stwarza to podstawę pod nowe przestępstwa, umożliwia więzienie nowych zakładników». Bardzo prosił nagłośnić to jego stanowisko», – podkreśla Adamowicz.

Dodała również, że Statkiewicz wysoko ceni tych  «politycznych», którzy obecnie odsiadują wyrok, «uważa tych wspaniałych ludzi za nowych, potencjalnych przywódców». «Zażartował nawet, że prawdopodobnie jacyś tajemni zwolennicy demokracji wśród władz, śledząc kręgi demokratyczne, postanowili zorganizować swoisty «casting», by umożliwić wybór społeczeństwu», – zauważyła żona byłego kandydata.

Mykołą Statkiewicz — jedyny kandydat na prezydenta z roku 2010, który do dziś znajduje się w więzieniu. W maju 2011 sąd Leninowskiego Rejonu w Mińsku skazał go na sześć lat pozbawienia wolności pod zarzutem organizacji masowych zamieszek w dniu wyborów prezydenckich, 19 grudnia 2010. Polityk odbywał karę w szkłowskiej kolonii karnej nr 17, jednak w styczniu 2012 zaostrzono mu warunki odbywania kary przenosząc go do mohylewskiego więzienia. Administracja szkłowskiej kolonii karnej stwierdziła, że Statkiewicz  «nie wykazywał tendencji resocjalizacyjnych», «nie dążąc do warunkowego zawieszenia kary» i po odbyciu wyroku planuje «prowadzić przestępczy tryb życia».

Aleksandr Łukaszenka niejednokrotnie oświadczał, że jego skazani i uwięzieni oponenci mogą zostać uwolnieni pod warunkiem napisania wniosku o ułaskawienie. Według Mariny Adamowicz, Statkiewicz miał wielokrotnie propozycje napisania takiego wniosku. Po tym jak odmawiał, za każdym razem nasilano na niego presję by go do tego zmusić.

20 grudnia 2011 Mykoła Statkiewicz i Marina Adamowicz, dotychczas będący po ślubie cywilnym, wzięli oficjalny ślub w szkłowskiej kolonii. Wtedy również odbyło się ich pierwsze spotkanie, które trwało dobę.

naviny.by

Другие политические заключённые