Walentynę Aliniewicz chcą zwolnić z BPUE*

Matka więźnia politycznego napisała o tym, że prawdopodobnie zostanie zwolniona z pracy na swoim profilu na Facebooku.
“Wczoraj mnie oficjalnie uprzedzono, że w przyszłym roku akademickim moja umowa nie będzie przedłużona. Nie powiem, żebym była bardzo rozczarowana. System kształcenia w państwie jest taki, że praca dla ideologii, a nie wiedzy i zawodowego wykształcenia studentów jest coraz trudniej. Dodatkowo pensja docenta, magistra z maksymalnym stażem to zaledwie 3,5 – 4 mln rubli białoruskich. To pensja na poziomie sprzątaczki w metro czy Koronie. Tu się całkowicie zgadzam z Aleksandrem Kozulinem – w kwestii znaczenia edukacji białoruskiej. Wysokie pensje płacone są personelowi administracyjnemu, którego jest więcej, niż personelu wykładowczego. Praca jednak mnie ratowała, pomagała mi przeżyć. Uciążliwość sytuacji polega na tym, że przez ostatnie półtora miesiąca zorganizowano przeciw mnie prawdziwą nagonkę. Przy czym moje kierownictwo wyraźnie tłumaczyło, że rozkaz przyszedł z góry, że wszystko, co publikowane jest na stronach internetowych i w druku się teraz czyta i dokładnie analizuje,  (co wskazuje na to jak ewidentnie jestem sławna) oraz, że oni sami do mnie i do mojej pracy zastrzeżeń żadnych nie mają.

Zaczęło się od ultimatum: albo moje wsparcie dla syna, albo praca. Wybór był taką kpiną, że roześmiałam się im w twarz. Potem były “pokojowe”ł próby ze strony rektora BPUE, W.N. Szymowa . Na koniec wszczęli poważne działania bojowe prowadzone przez dziekana wydziału zarządzania W.A. Simhowicza i przewodniczącego centrum polityki kadrowej i prawnej Łagutę. Nie dawali mi pracować, wchodzili na aule nie krępując się całkowicie. Sytuacja zabawnie przypominała tę z moim synem – to karcili, to chwalili i wciąż wymagali jakichś tam podpisów pod wyjaśnieniami, a następnie starali się mnie oskarżać o umyślne naruszenia a na sam koniec uprzedzili o zwolnieniu. Chociaż jeszcze w maju 2011, z inicjatywy tego samego kierownictwa BPUE zostałam wybrana na docenta prowadzącego katedrę ekonomii przemysłowej na 5 lat. Sama bym się już dawno zwolniła, ale chciałam by ci, co jak sądzą, decydują o moim losie, wzięli na siebie moralną odpowiedzialność. Oni tez mają matki, dzieci, wnuki. Co oni będą o tych ludziach myśleć, gdy ci podniosą rękę na świętość – na matkę?! Niektórzy mówili, że czysto techniczna decyzja, inni, że wykonują polecenia, obowiązek. Historia zna takie przypadki. Prawda? Cóż, życie wszystko rozliczy. Muszą ze swoim moralnym wyborem teraz żyć dalej. A zamaskowani ludzie, którzy dyktowali warunki siwym profesorskim głowom nadal pozostali w cieniu”.
https://www.facebook.com/volinevic?fref=ts

*Białoruski Państwowy Uniwersytet Ekonomiczny

 

Зьвязаныя навіны:

Другие политические заключённые