Łukaszenka kłamał – nie ma zamiaru uwolnić Chalip

Biuro prasowe Łukaszenki oświadczyło, że prezydent nie udzielał żadnego wywiadu dotyczącego Iriny Chalip.

Ze strony brytyjskiej gazety  Evening Standard zniknęła publikacja z fragmentami wywiadu Aleksandra Łukaszenki, w którym wypowiadał się on na temat dziennikarki, żony Andrieja Sannikaua Iriny Chalip. A biuro prasowe prezydenta przekonuje, że Łukaszenka nie udzielał wywiadu dla Oliviera Poola. 

Przypomnijmy, że w publikacji pod tytułem “Ostatni dyktator Europy zgodził się wypuścić dziennikarkę po prośbie  Evening Standard” zostały opublikowane sensacyjne wyznania Aleksandra Łukaszenki dotyczące specjalnego korespondenta “Nowej gazety” i żony kandydata na prezydenta Białorusi, Andrieja Sannikaua – Iriny Chalip. W wywiadzie dla Oliviera Poola Łukaszenka miał oświadczyć, że jest gotowy uwolnić Chalip “A co, ona jest tutaj? Ja myślałem, że jest w Moskwie. Zabierajcie ją i więcej tu nie przywoźcie. Ja o tej osobie w ogóle nie mogę mówić. Nigdy nie wypowiadajcie tego słowa. Chcecie wziąć ją do Moskwy – bierzcie” –  cytuje słowa Łukaszenki brytyjskie wydanie.

Po czym zwrócił się on do jednego ze swoich asystentów: “Dowiedzcie się, kto w ogóle się tym zajmuje – z milicji, albo kto tam i poinformujcie mnie (…) widzicie, dyktatura też jest dobra. Żaden prezydent od razu nie podjął by decyzji, a ja podjąłem.(…)  Chalip możecie jeszcze dzisiaj zabrać ze sobą zamiast własnej żony”.

Do rozmowy miało dojść 9 października. A 15 października Irina, jak zawsze przyszła zgłosić się do posterunku milicji i zapytała, czy rzeczywiście może wyjechać do Moskwy.

— W milicji zaśmiano się z tego i powiedziano mi, że jeżeli spróbuję wyjechać za granicę, zaraz zostanie wydany list gończy i wrócę do Mińska w kajdankach” – mówi Irina Chalip.

Jedyne co może zmienić sytuację Iriny Chalip, to decyzja Łukaszenki o  ułaskawieniu. Ale Irina na to nie czeka.

— Łukaszenka nie jest zainteresowany moim ułaskawieniem. Tego lata powinnam była być poddana amnestii. Inspektorzy z posterunku milicji już przygotowywali wszystkie dokumenty potrzebne dla amnestii, żartowaliśmy sobie z nimi, że wkrótce się rozstaniemy. Amnestię podpisała izba wyższa i niższa, i kiedy do uwolnienia pozostawał jedynie podpis Łukaszenki, powiedziano mi, że zgodnie z ustawodawstwem nie mam prawa do amnestii.

— Kiedy byłam jeszcze w areszcie KGB, Łukaszenka udzielał wywiadu dla The Washington Post, — przypomina Chalip — Dziennikarz zapytał go, dlaczego mamę zabrano od maleńkiego dziecka i jest przetrzymywana w areszcie. Prezydent oświadczył, że nie wie nic na ten temat, ale oczywiście się dowie. A kilka dni wcześniej, w białoruskiej telewizji nazwał mnie głównym organizatorem  zamieszek z 19 grudnia, i powiedział, że powinnam siedzieć w więzieniu.

Wydania Evening Standard oraz Independent należą do rosyjskiego przedsiębiorcy Aleksandra Liebiediewa. Liebiediew posiada również 39% akcji w “Nowej Gazecie”.

charter97.org

Другие политические заключённые