Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy przekazało KGB i Prokuraturze Generalnej petycję z podpisami dziennikarzy w sprawie Antona Suriapina.

Niezależni dziennikarze żądają zaprzestania sprawy karnej przeciwko Suriapinowi, który, jest figurantem tzw. “pluszowego desantu”. Władze oskarżyły go o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy, za co grozi mu nawet 7 lat więzienia.

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy ponad miesiąc prowadziło kampanię solidarności z Antonem Suriapinem. Zdaniem Aleksandra Koktysza, jednego z uczestników kampanii, pod apelem o zaprzestanie sprawy karnej przeciwko młodemu fotoreporterowi podpisało się ponad 100 znanych dziennikarzy, przewodniczących organizacji dziennikarskich, redaktorów niezależnych wydań:   

“To co nas pozytywnie zaskoczyło, to fakt, że ani jeden przewodniczący regionalnych wydań nie odmówił powiedzenia, dlaczego właśnie on podpisuje się pod tą inicjatywą (red. właśnie taki był zamysł kampanii). Przecież wszyscy doskonale rozumieją, wszyscy to mówili, że “dzisiaj Suriapin, a jutro – ja, albo my”. 

Jak zauważył Koktysz, żaden pracownik państwowych mediów nie zechciał podpisać się pod petycją.

Przypomnijmy, że Suriapin został zatrzymany 13 lipca 2012 roku w jego mieszkaniu w Mińsku. Powodem był fakt, że Suriapin na swojej stronie internetowej Belarusian News Photos zamieścił jako pierwszy fotografie pluszowych misiów zrzuconych nad Białorusią przez szwedzkich pilotów. Przez parę tygodnie nie było żadnych oficjalnych informacji na temat tego, co konkretnie zarzuca się Suriapinowi. Jednak obrońcy praw człowieka powtarzali, że najprawdopodobniej zostanie on oskarżony o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. 7 sierpnia oficjalnie przedstawiono mu właśnie taki zarzut – pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy Republiki Białorusi (art.16, cz.6 oraz art. 371, cz.3 Kodeksu Karnego RB).

W areszcie przebywał do 17 sierpnia, kiedy to  KGB Białorusi  poinformowało o zmianie środka zapobiegawczego dla niego  – z tymczasowego aresztu na zakaz opuszczaniu miejsca zamieszkania.

Jak reagują na wydziale Dziennikarstwa, gdzie studiuje Anton Suriapin na całą tę sytuację?  Kiedy student siedział jeszcze w areszcie KGB, Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy kilkakrotnie zwracało się do władz wydziału:

“Skierowaliśmy list do wykładowców z informacją, że ich student znajduje się w areszcie, pytaliśmy, jaki jest ich stosunek do tej sytuacji. Ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi z Instytutu na nasz list”  – opowiedział członek Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, Aleksandr Koktysz.

Razem z Suriapinem, zarzuty w sprawie “pluszowego desantu” usłyszał Siarhiej Baszarimau. On również oskarżony jest o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. Ponad miesiąc przebywał w areszcie, gdzie jest obecnie?

Jego znajoma, Irina Łagojko powiedziała, że mieszka w Mińsku, wrócił do pracy.

KGB informuje, że śledztwo w sprawie “pluszowego desantu” jest nadal prowadzone, śledczy czekają na przyjazd na Białoruś i przesłuchanie 2 Szwedów, którzy 4 lipca przekroczyli awionetką litewsko-białoruską granicę. Szwedzi jednak odmawiają przyjazdu.

svaboda.org

Другие политические заключённые