Dzmitrij Bandarenka zostaje w Polsce

Znany białoruski polityk opozycyjny postanowił nie wracać do kraju. Dzmitrij Bandarenka od lipca przebywał w Polsce na leczeniu. Teraz planuje kontynuować leczenie i skończyć dwuletnie podyplomowe studia politologiczne na Uniwersytecie Warszawskim.

Bandarenka na razie nie planuje występować o azyl polityczny. Studiowanie pozwala mu na zalegalizowanie pobytu w naszym kraju. W wywiadzie dla opozycyjnego portalu internetowego „Karta – 97” powiedział, że decyzję o pozostaniu w Polsce podjął dlatego, gdyż boi się ponownego aresztowania na Białorusi.

Dzmitrij Bandarenka był mężem zaufania opozycyjnego kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua. Został zatrzymany po rozpędzeniu przez służby specjalne opozycyjnej demonstracji powyborczej zorganizowanej 19 grudnia 2010 roku.

Następnie skazano go na 2 lata kolonii karnej za udział w nielegalnej akcji protestu. W trakcie pobytu w więzieniu był poddany operacji kręgosłupa. W kwietniu tego roku został przedterminowo zwolniony po tym, jak zwrócił się do prezydenta o zastosowanie aktu łaski.

Bandarenka stwierdził, że powróci na Białoruś, gdy wyjdą na wolność i zostaną zrehabilitowani wszyscy więźniowie polityczni.

IAR, PAP, belsat.eu

Другие политические заключённые